Roksana Węgiel, idolka młodego pokolenia i wulkan energii na scenie. Mało kto wiedział, że za jej promiennym uśmiechem kryła się codzienna walka i diagnoza, którą początkowo próbowała zignorować. Gwiazda po raz pierwszy tak szczerze opowiedziała o chorobie, którą ukrywała nawet przed fanami.
Diagnoza jak grom z jasnego nieba. Roksana Węgiel usłyszała ją tuż po "Tańcu z Gwiazdami"
W rozmowie z portalem Eska.pl Roksana Węgiel uchyliła rąbka tajemnicy na temat swojego stanu zdrowia. Okazuje się, że 20-latka choruje na cukrzycę.
Nie mówiłam tego nigdy wcześniej publicznie, ale niedawno, dość niespodziewanie dowiedziałam się, że mam cukrzycę pierwszego stopnia i tak naprawdę dopiero uczę się z tym żyć.
Ta szokująca wiadomość to efekt rutynowych badań, które piosenkarka zrobiła sobie po wyczerpującym udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Po trzech miesiącach morderczych treningów organizm Roksany Węgiel domagał się regeneracji, a ona sama postanowiła sprawdzić jego kondycję. Nikt nie spodziewał się, że wyniki wywrócą jej świat do góry nogami.
Diagnoza – cukrzyca typu I – była dla niej kompletnym zaskoczeniem. Jak sama przyznaje, jej pierwszą reakcją było zaprzeczenie. Próbowała zignorować problem, nie dopuszczając do siebie myśli o poważnej chorobie.
Wypierałam tę chorobę. Dowiedziałam się o cukrzycy przez przypadek, gdy zrobiłam badania kontrolne po "Tańcu z gwiazdami". [...] Nie spodziewałam się tego - to było dla mnie szokujące.

Jeden szczegół na scenie w Opolu zdradzał wszystko. Tak Węgiel ukrywała sensor
Zanim Roksana była gotowa, by podzielić się prawdą, musiała uciekać się do sprytnych sztuczek. Najlepszym przykładem był jej głośny występ w Opolu, gdzie fani zaintrygowani byli jednym detalem jej stylizacji – lśniącą opaską na ramieniu. Szybko okazało się, że nie był to przypadkowy element garderoby.
Pod błyszczącym materiałem artystka ukrywała sensor cukrzycowy, który monitorował jej poziom cukru. Wokalistka grała na zwłokę, bojąc się medialnej burzy. Ostateczne potwierdzenie diagnozy otrzymała zaledwie dzień po festiwalu i nie chciała, by spekulacje przyćmiły jej występ, o czym opowiedziała w rozmowie z Eską.
Nie mając takiej pewności, nie chciałam budzić jakichś spekulacji o tym, co mi jest. Wiesz, jak to by się skończyło, gdybym wyszła z sensorem na scenę w Opolu. [...] Chciałam, żeby uwaga była skupiona na występie, a nie na białym kółku na ręce.

Koniec z ukrywaniem się. Gwiazda ma ważny apel: "To nie są przelewki"
Dziś, po kilku miesiącach oswajania się z nową rzeczywistością, piosenkarka mówi "dość" ukrywaniu się. Przyznaje, że był moment, kiedy jej organizm wysłał jej ostateczne ostrzeżenie. To wtedy zrozumiała, że ze zdrowiem nie ma żartów.
Miałam rzeczywiście moment, kiedy mój organizm powiedział stop i to było potrzebne, bo faktycznie ogarnęłam się i zrozumiałam, że to nie są przelewki. Świadomie żyję z tym pół roku [...] i cały czas uczę się życia z cukrzycą.
Dziś Roksana Węgiel udowadnia, że diagnoza to nie wyrok. Wykorzystuje swoją popularność, by głośno mówić o profilaktyce, zwłaszcza w okolicach Światowego Dnia Cukrzycy. Jej historia to dowód na to, że nawet największy kryzys można przekuć w siłę.