Patrycja Markowska od roku jest szczęśliwą mężatką, a fani z niecierpliwością wyczekują kolejnych wieści z jej życia prywatnego. Gwiazda długo milczała, ale najnowsze doniesienia rozgrzały media do czerwoności. Wprost padły słowa o dziecku, rzucając zupełnie nowe światło na przyszłość artystki. Prawda okazała się zupełnie inna, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.
Padły słowa o dziecku. Markowska w końcu przerwała milczenie
Od roku fani i media zadawali sobie jedno pytanie: kiedy Patrycja Markowska ogłosi radosną nowinę? Każda luźniejsza kreacja artystki wywoływała falę spekulacji o ciąży. Teraz gwiazda w końcu przerwała milczenie, a prawda okazała się zupełnie inna, niż wszyscy myśleli. Słowa o dziecku faktycznie padły, ale w kontekście, który zwala z nóg.
Okazało się, że „dzieckiem”, które pochłaniało całą uwagę gwiazdy i jej zespołu, jest najnowsza, dziewiąta już płyta "Obłęd". To gitarzysta Krzysztof Siewruk wprost nazwał album ich wspólnym potomkiem – owocem miesięcy ciężkiej pracy i pasji.
"Obłęd" to jest takie nasze wspólne dzieło, wspólne dziecko, każdy z nas ma udział w tym przedsięwzięciu. Tak że my naprawdę traktujemy to z serduchem i efektem jest to, co teraz dostajemy, nagrody w postaci koncertów, frekwencji. To nas tylko upewnia w przekonaniu, że powinniśmy kontynuować podobne projekty.
Tym samym Patrycja Markowska w inteligentny sposób ucięła wszelkie spekulacje. Jej nowym „dzieckiem” jest muzyka – dojrzała, odważna i niezwykle osobista.

Córka legendy Perfectu od lat pracuje na własne nazwisko
Choć jest córką legendarnego Grzegorza Markowskiego, lidera grupy Perfect, Patrycja Markowska od prawie dwóch dekad buduje własną, rockową markę. Zaczynała w "Tęczowym Music Boxie", a jej debiutancki album "Będę silna" przyniósł jej nominację do Fryderyka. Hity takie jak „Świat się pomylił” ugruntowały jej pozycję na scenie, a dziewięć wydanych albumów to dowód, że energia jej nie opuszcza.
Fani czekali na jedno, a ona zaskoczyła wszystkich
Podczas gdy wszyscy spodziewali się rewolucji w jej życiu prywatnym, Patrycja Markowska postawiła na rewolucję artystyczną. Zamiast pieluszek wybrała studio nagraniowe, a fani zamiast wieści o ciąży dostali jedną z najważniejszych płyt w jej karierze. Artystka udowadnia, że jest w życiowej formie i nie zamierza zwalniać tempa.
Artystka jest w ogniu trasy koncertowej promującej album Patrycja Markowska płyta Obłęd. Za nią już gorący występ w krakowskim Klub Studio, a przed nią m.in. Poznań, Szczecin i Gdańsk. Finał trasy zaplanowano na 14 grudnia w kultowej Stodole w Warszawie, co tylko pokazuje, że jej nowe "dziecko" ma się świetnie i rośnie w siłę.
To zupełnie nowa Markowska?
Nowy album to nie tylko „dziecko” zespołu, ale też projekt, który pokazuje zupełnie nowe, drapieżne oblicze wokalistki. Jak zdradził gitarzysta Krzysztof Zagajewski, to sama Markowska narzuciła odważny kierunek. Miało być bezkompromisowo i z pazurem.
Krzysiek, to ma być płyta pełna se***.
Sama Patrycja Markowska nie ukrywa, że „Obłęd” jest dla niej przełomowy i niezwykle osobisty. Traktuje go jako krok w nieznane i efekt artystycznego ryzyka, które w pełni się opłaciło.
Płyta "Obłęd" jest dla mnie bardzo ważna, bo jest krokiem w nieznane. I to jest cudowne, że eksplorujemy ja, zespół, nowe dźwięki, nowe rejony. Jest to zawsze taka niewiadoma, jak przyjmą fani, rodzina, dziennikarze.
Podkreśla, jak wyjątkowy jest to dla niej moment, czując, że stworzyła coś, co może się już nie powtórzyć.
Nie wiem, kiedy nagram jeszcze raz taką płytę i czy w ogóle mi się uda, i nam
Jedno jest pewne: w życiu Patrycji Markowskiej rozpoczął się nowy, ekscytujący rozdział. I choć fani czekali na zupełnie inne wieści, artystka dała im coś znacznie trwalszego – płytę, która udowadnia, że gwiazda polskiego pop-rocka jest w życiowej formie i jeszcze nie raz wszystkich zaskoczy.