Anna Dymna o pracy na planie „Nie ma mocnych”: reżyser Sylwester Chęciński nigdy nie krzyczał na aktorów

Anna Dymna o pracy na planie „Nie ma mocnych”: reżyser Sylwester Chęciński nigdy nie krzyczał na aktorów

Anna Dymna o pracy na planie „Nie ma mocnych”: reżyser Sylwester Chęciński nigdy nie krzyczał na aktorów

zdjęcie archiwalne / fot. AKPA

Anna Dymna, dla milionów Polaków uosobienie ciepła i dobroci, przez lata skrywała tajemnicę. Aktorka wyznała, jak potraktowano ją na planie kultowej komedii "Nie ma mocnych". Jej wspomnienia o kulisach pracy z legendarnym reżyserem rzucają zupełnie nowe światło na jedną z najukochańszych polskich produkcji.

Reklama

Szokujące kulisy pracy nad "Nie ma mocnych"

"Nie ma mocnych" to film, który Polacy kochają i do którego wracają od pokoleń. Mało kto jednak wie, że dla wcielającej się w rolę Ani Pawlak Anny Dymnej praca na planie była niezwykłym doświadczeniem. Wszystko za sprawą reżysera, legendarnego Sylwestra Chęcińskiego, który stosował niezwykłe metody, by wydobyć z aktorów pożądane emocje.

Aktorka po latach opisała te wydarzenia między innymi w swojej biografii "Warto mimo wszystko". Choć dziś wspomina reżysera z szacunkiem. Jak wspominała po latach, Sylwester Chęciński wyznawał zasadę, że aby osiągnąć na ekranie prawdę, aktora trzeba szanować.

Reklama

(...) Na planie panowała atmosfera szacunku i przyjaźni. Taki sposób pracy do tej pory jest dla mnie wzorcem. (...) Sylwester Chęciński [reżyser - przyp. aut.] nigdy na nas nie krzyczał, był taki, że chciało się dla niego zrobić wszystko. Wtedy nie zdawałam sobie jeszcze sprawy, jak to jest ważne.

Anna Dymna w okularach AKPA

Płacz na zawołanie i jedzenie pierogów aż do mdłości. Tak reżyser "łamał" młodą aktorkę

Co ciekawe, twórca upatrzył sobie ją do tej roli na korytarzu Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu. Była świeżo po obronie dyplomu. Aktorka tak to wspomina:

Reklama

"(...) Jakiś pan spojrzał na mnie i powiedział: 'O, Ania Pawlaczka!'. Ja odpowiedziałam: 'Nie, proszę pana, nazywam się Ania Dziadyk [nazwisko panieńskie aktorki]'. Mężczyzna odparł wówczas: 'Bo ty jeszcze nie wiesz, że nią jesteś'. To był właśnie, jak się wyjaśniło za rok, Sylwester Chęciński"

Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski — od przyjaźni do miłości. "Połączyła nas niechęć do nowej miłości"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama