Doda nigdy nie gryzła się w język, a jej najnowsze komentarze na temat polskiego show-biznesu znów rozgrzały internet do czerwoności. Tym razem na celownik wzięła najgorętszą parę ostatnich tygodni – Agnieszkę Kaczorowską i Marcina Rogacewicza. Gwiazda bez ogródek nazwała ich "dziwnymi" i przewiduje, że publiczne epatowanie uczuciami skończy się dla nich bardzo boleśnie.
Doda bez litości o Kaczorowskiej i Rogacewiczu. "Mogą być drażniący"
Gorący romans Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza zrodził się na oczach całej Polski w programie "Taniec z Gwiazdami" i od tygodni jest tematem numer jeden w show-biznesie. Ich namiętne tańce i publiczne pocałunki budziły skrajne emocje. I chociaż para pożegnała się z Kryształową Kulą tuż przed ćwierćfinałem, dyskusja wokół nich nie milknie. Teraz do rozmowy włączyła się sama Doda – i to w swoim bezkompromisowym stylu.
Weteranka polskiego show-biznesu w rozmowie z "Party" bez ogródek oceniła zachowanie zakochanych. Jej zdaniem nadmierne epatowanie uczuciami w programie rozrywkowym może być dla widzów po prostu męczące. Doda uważa, że w kraju pełnym samotnych ludzi takie zachowanie może wywoływać irytację.
Zdaję sobie sprawę, że ich rodzaj ekspresji uczucia, może być drażniący. Zwłaszcza, że żyjemy w państwie bardzo samotnych serc, ludziom, którym nawet już aplikacje nie pomagają, żeby być w związku. […] Takie zbytnie eksponowanie czy epatowanie uczuciami, w miejscu, gdzie jest konkurs i są pary taneczne, może to być drażniące, jest to dziwne, może to być cringe.

"Będzie bardzo przez to cierpiała". Doda widzi w Kaczorowskiej siebie z przeszłości
Komentarze Dody to nie tylko zwykła złośliwość. To gorzka lekcja, którą sama odrobiła na własnej skórze. Wokalistka w zachowaniu Kaczorowskiej widzi echa swoich dawnych błędów i bez ogródek punktuje jej niekonsekwencję. Przypomina, że tancerka po rozstaniu z mężem obiecywała chronić prywatność, a teraz znów rzuca ją na pożarcie mediom.
Agnieszka popełnia znów ten sam błąd. Też parę razy tak zrobiłam. […] Widzę jedynie siebie z przeszłości, która nie umiała się nauczyć na swoich błędach.
Doda przepowiada, że "obłęd eksponowania tej relacji" to dopiero początek, a finał będzie dla Kaczorowskiej wyjątkowo bolesny. Zwłaszcza że w polskim show-biznesie to kobieta zawsze obrywa najbardziej. Jej ostateczna diagnoza jest krótka i brutalna:
Wydaje mi się, że to jest największy jej błąd i będzie bardzo przez to cierpiała. Bardzo.

Zaskakujący zwrot akcji. "Jako producent byłabym zachwycona!"
Jednak Doda nie byłaby sobą, gdyby nie spojrzała na sprawę z dwóch perspektyw. Poza osobistą krytyką, jako weteranka branży z ponad 20-letnim doświadczeniem, doskonale rozumie, że to, co drażni widzów, jest złotem dla producentów. Piosenkarka przyznała, że z biznesowego punktu widzenia zachowanie Kaczorowskiej i Rogacewicza jest strzałem w dziesiątkę.
Taka para to gwarancja emocji, klikalności i nieustannego zainteresowania mediów. Mówiąc wprost – czyste złoto dla każdego programu rozrywkowego.
To wzbudza emocje, jest to jakieś! Oni nie są w prawdziwym konkursie tanecznym (…) tylko w programie rozrywkowym, gdzie ma być show, ma być klikalność i mają być komentarze! Są dziwni, bo są. Jedno jest aktorem, drugie jest tancerką, to jest normalne, są dziwni, bo są w show biznesie. I ja to rozumiem, dla mnie to jest dziwne, ale mi to robi emocje, to robi zasięg, jako producent byłabym zachwycona!