Michał Żebrowski i jego rodzina przeżyli chwile grozy na Jamajce, gdy ich rajskie wakacje przerwał niszczycielski huragan. Aktor właśnie opublikował nagranie z drogi na lotnisko, które pokazuje skalę kataklizmu. Te obrazy mówią same za siebie.
Żebrowski wraca do Polski i pokazuje skutki huraganu. "W drodze na lotnisko"
Wakacje w raju zamieniły się w prawdziwy koszmar. Mowa o huraganie Melissa, który uderzył w wyspę jako cyklon 5. kategorii – jeden z najpotężniejszych w ostatnich latach. W samym jego centrum znalazł się Michał Żebrowski wraz z żoną Aleksandrą i dziećmi. Aktor, który jest już w drodze powrotnej do Polski, opublikował na swoim Instagramie wstrząsające nagranie, które pokazuje skalę żywiołu. To pierwszy tak dobitny obraz zniszczeń, jakim podzielił się ze światem.
Na krótkim filmie, nakręconym z samochodu jadącego na lotnisko, widać dantejskie sceny. Zalane po pobocza ulice, powalone potężne drzewa i krajobraz, który jeszcze niedawno był tropikalnym rajem, a teraz przypomina pobojowisko. Zniszczenia po huraganie są ogromne, a widok ten mrozi krew w żyłach. Sam aktor opatrzył nagranie krótkim, ale wymownym komentarzem.
W drodze na lotnisko. Trzy dni po huraganie
Te słowa i obrazy nie wymagają dodatkowego komentarza. Pokazują, z jak potężnym żywiołem musiała zmierzyć się rodzina Żebrowskich.
instagram.com/zebrowski.michal
W pokojach nad nami wypadły okna. Tak wyglądała walka z żywiołem
Choć najnowsze nagranie pokazuje skutki kataklizmu, to relacje rodziny z samego uderzenia huraganu przyprawiają o ciarki. Przez ostatnie dni Michał Żebrowski i jego żona Aleksandra na bieżąco informowali fanów o swojej dramatycznej walce z żywiołem. Przeżyli prawdziwe piekło, a siła wiatru była tak potężna, że w budynku zaczęły dziać się sceny jak z horroru. Gdy huragan Melissa uderzył z pełną siłą, cała rodzina schroniła się w łazience, która była najbezpieczniejszym miejscem w budynku.
Aleksandra Żebrowska opisywała na swoim Instagramie chwile grozy. W pewnym momencie doszło do sytuacji rodem z filmu katastroficznego.
W pokojach nad nami WYPADŁY OKNA
W innej relacji opisywała, jak wyglądała noc w samym sercu żywiołu:
Dzieci śpią. Nadal wszystko świszczy i kotłuje się nad nami, co jakiś czas uderza w okna (nie wiem, czy to słychać na nagraniu). Dobrze, że najgorsze u nas było w ciągu dnia, a nie kiedy jest ciemno
Bezpieczni, ale wstrząśnięci. Rodzina wraca do domu
Na szczęście cała rodzina Żebrowskich wyszła z tego kataklizmu bez szwanku. Mimo dramatycznych przeżyć i zniszczeń dookoła, są już bezpieczni i w drodze do domu. W jednej z wcześniejszych relacji dziękowali za ogromne wsparcie, jakie otrzymali od fanów, jednocześnie uspokajając, że mają wszystko, czego potrzebują.
Dziękujemy za wszystkie wiadomości. Jesteśmy bezpieczni, mamy co jeść i pić. Mamy ogromne szczęście, że obecnie jedyne co nam doskwiera to to, że musimy nadal zostać w pokojach, oszczędzać wodę
Najlepiej z całą sytuacją poradziły sobie dzieci, które, jak zdradziła Aleksandra Żebrowska, nawet w tak ekstremalnych warunkach potrafiły znaleźć sobie zajęcie, odtwarzając sceny z ulubionych bajek.
Od rana odgrywają przed nami wojny ognistych smoków i walki z wczorajszych odcinków Lego Star Wars... więc one w formie, my ciut przebodźcowani, but alive [ale żywi - przyp. red.]
Podczas gdy rodzina Żebrowskich jest już bezpieczna w drodze do domu, dla mieszkańców Jamajki dramat dopiero się zaczyna.