Viki Gabor, którą cała Polska pamięta jako słodką 11-latkę wygrywającą Eurowizję, bezpowrotnie zrywa z wizerunkiem grzecznej dziewczynki. Dziś to dorosła kobieta, która drapieżnym stylem, kontrowersyjnymi współpracami i nową muzyką wywołuje w sieci prawdziwą burzę. Fani są w szoku.
Pamiętacie ją jako "Superhero"? Ta dziewczynka to już przeszłość
Wszyscy pamiętamy ten moment. 11-letnia dziewczynka wchodzi na scenę "The Voice Kids" i swoim wykonaniem "Roar" Katy Perry dosłownie rzuca na kolana jurorów i całą publiczność. Chwilę później jako "Superhero" wygrywa Eurowizję Junior, stając się naszą małą, narodową dumą. Viki Gabor była urocza, utalentowana i śpiewała piosenki, które nucił cały kraj.
Dziś po tej uroczej dziewczynce nie ma już śladu. Zamiast tego mamy drapieżny makijaż, stylizacje, które budzą kontrowersje, i pewność siebie, która jednych zachwyca, a innych wprawia w osłupienie. Viki Gabor, która właśnie skończyła 18 lat, jasno pokazuje, że rozdział pod tytułem "słodka idolka nastolatek" został zamknięty na cztery spusty.

Koniec z cukierkowym popem. Gabor wkracza na salony z Malikiem Montaną
Zmiana wizerunku to jednak tylko przedsmak prawdziwej rewolucji. Muzyka Viki Gabor również przeszła drastyczną transformację. Artystka porzuca bezpieczny pop na rzecz dojrzalszych, odważniejszych brzmień. Zapowiedzią tego jest jej najnowszy album "Spektrum uczuć", który w całości nagrany jest po polsku. Jego premiera zaplanowana jest na 14 listopada.
Prawdziwą bombę artystka zrzuciła, ogłaszając gości na płycie. Duet z Malikiem Montaną w singlu "Peligroso" wprawił fanów w osłupienie. Mówimy tu o współpracy z królem polskiego rapu, którego teksty często balansują na granicy skandalu i którego wizerunek jest dokładnym przeciwieństwem wszystkiego, z czym do tej pory kojarzono Gabor. To nie jest sygnał – to manifest. Viki Gabor definitywnie wkracza na dorosłe salony, a na jej płycie usłyszymy też Sztossa i Kacezeta.
"Dorasta na siłę" kontra "Wreszcie jest sobą". Fani są podzieleni
Tak radykalna przemiana musiała wywołać lawinę komentarzy. Internet dosłownie zawrzał, a fani podzielili się na dwa zwalczające się obozy. Pod każdym nowym zdjęciem i teledyskiem artystki toczy się zażarta dyskusja. Jedni nie kryją rozczarowania i zarzucają jej, że zatraciła swoją naturalność.
"Zrobili z dziecka starą maleńką. Smutne, jak bardzo chce być dorosła na siłę", "Makijaż jak u trzydziestolatki, a współpraca z Montaną to już w ogóle nieporozumienie. Kto jej to doradził?", "Szkoda dziewczyny, zatraciła całą swoją naturalność." – piszą krytycy.
Po drugiej stronie stoją jednak murem fani, którzy są zachwyceni jej odwagą i nowym kierunkiem. "Nareszcie! Skończyła z wizerunkiem dla dzieci i pokazuje, że ma charakter. Wygląda obłędnie!", "Ludzie, ona ma 18 lat! Ma prawo eksperymentować i szukać siebie. Brawo za odwagę, wygląda świetnie!", "Mega zmiana, a hejterzy niech płaczą. Muzycznie też idzie w super stronę." – bronią jej zwolennicy.
Czy nowa Viki Gabor to autentyczna ewolucja, czy może prowokacja obliczona na zdobycie rozgłosu? Jedno jest pewne – artystka nie zamierza pytać nikogo o zdanie i konsekwentnie buduje swoją pozycję na własnych zasadach. A my mamy przeczucie, że ta burza to dopiero początek.