Aleksandra i Michał Żebrowscy wybrali się na wymarzone wakacje na słoneczną Jamajkę, licząc na błogi odpoczynek. Nikt nie spodziewał się, że idylliczny wypoczynek zamieni się w walkę o przetrwanie, a oni sami zostaną uwięzieni w obliczu jednego z najpotężniejszych huraganów w historii regionu. Do wybrzeża zbliża się potężny huragan Melissa, a znana para, odcięta od świata, relacjonuje z hotelu chwile grozy.
Rajskie wakacje zamieniły się w koszmar. Do Jamajki zbliża się huragan Melissa
Jeszcze kilka dni temu ich profile w mediach społecznościowych wypełniały zdjęcia rajskich plaż i beztroskiego relaksu. Dziś idylliczne kadry zastąpiła ponura rzeczywistość. Aleksandra Żebrowska i Michał Żebrowski znaleźli się w samym sercu nadciągającego kataklizmu. Nad Jamajkę nadciąga huragan Melissa, który osiągnął już najwyższą, piątą kategorię. Synoptycy alarmują, że porywy wiatru mogą osiągać niszczycielską prędkość 260 km/h.
Eksperci łamią sobie głowy, bo Melissa może pobić niechlubny rekord huraganu Gilbert z 1988 roku, który zdewastował wyspę. Tym razem jednak żywioł ma być jeszcze potężniejszy. Sytuacja jest ekstremalnie poważna, a dla uwięzionych na rajskiej wyspie turystów idylliczny urlop zamienił się w piekło.
instagram.co/olazebrowska
Ola Żebrowska relacjonuje grozę prosto z hotelu. "Zaczyna robić się niebezpiecznie"
W obliczu śmiertelnego zagrożenia Aleksandra Żebrowska utrzymuje kontakt z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Początkowo próbowała rozładować napięcie humorem, żartując, że przynajmniej jej mąż zdążył się opalić. Jednak z każdą godziną ton jej relacji stawał się coraz bardziej poważny, a żarty ustąpiły miejsca trwodze.
Celebrytka pokazała, jak personel hotelowy przygotowuje gości na najgorsze, dostarczając do pokoi zapasy wody butelkowanej i latarki. W jednej z relacji na Instagramie zdobyła się na szczere wyznanie, które zmroziło krew w żyłach jej obserwatorów.
A tak serio, to nie wygląda to dobrze dla Jamajki - napisała.
"Nie ma miejsca, które uniknie gniewu tej burzy". Władze ogłosiły ewakuację
Podczas gdy Żebrowscy i inni turyści przeżywają chwile grozy w hotelach, władze Jamajki biją na alarm. Wszystkie lotniska na wyspie zostały zamknięte, odcinając drogę ucieczki. To właśnie dlatego Żebrowscy są uwięzieni w hotelowej pułapce, zdani na łaskę żywiołu i personelu.
Premier Jamajki, Andrew Holness, zarządził natychmiastową ewakuację kilku najbardziej zagrożonych regionów kraju, a Narodowe Centrum Huraganów (NHC) wydało pilny apel: "Szukajcie schronienia - teraz". Meteorolodzy ostrzegają przed "katastrofalnymi powodziami" i falą sztormową o wysokości 3,3 metra. Dla uwięzionych na wyspie Polaków i mieszkańców Jamajki rozpoczyna się dramatyczne odliczanie do uderzenia huraganu.
Żywioł zbiera już śmiertelne żniwo. Kuba i Haiti w stanie alertu
Zanim Melissa dotarła w pobliże Jamajki, zdążyła już udowodnić swoją niszczycielską siłę. Na Haiti żywioł doprowadził do śmierci co najmniej trzech osób w wyniku osuwisk ziemi i spadających drzew. W sąsiedniej Dominikanie ponad pół miliona mieszkańców zostało odciętych od dostępu do wody pitnej.
Zagrożenie jest tak realne, że baza Marynarki Wojennej USA w Zatoce Guantanamo na Kubie ewakuowała cały zbędny personel. Podczas gdy Żebrowscy czekają na uderzenie w hotelu, cały region Karaibów wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na nadejście historycznej katastrofy.