Kamil Stoch, którego na co dzień oglądamy w obcisłym kombinezonie na zaśnieżonych skoczniach, tym razem zaskoczył wszystkich. Legendarny skoczek narciarski wraz z żoną Ewą wylądował na salonach i to nie byle jakich. Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, widząc go w takim otoczeniu.
Stoch jakiego nie znacie. Zamiast na skoczni, bryluje na salonach
Kto by pomyślał, że mistrz skoczni jest także melomanem? Zamiast na rozbiegu, Kamil Stoch pojawił się na widowni Filharmonii Narodowej w Warszawie. Okazja była z najwyższej półki – nasz najlepszy skoczek narciarski pojawił się na uroczystym koncercie laureatów XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, czyli prestiżowym Konkursie Chopinowskim. To widok, do którego kibice z pewnością nie są przyzwyczajeni.
Sportowiec na tę okazję porzucił sportowy strój na rzecz ponadczasowej elegancji. Kamil Stoch w garniturze to rzadkość, ale trzeba przyznać, że zrobił furorę. Wskoczył w idealnie skrojony, granatowy garnitur i wyglądał jak milion dolarów. Widać, że nie tylko na belce startowej czuje się jak ryba w wodzie – na warszawskich salonach również.

U jego boku zachwycała żona. Ewa Bilan-Stoch zadała szyku
To, jak prezentuje się Kamil Stoch i jego żona, zawsze budzi emocje. Tym razem Ewa Bilan-Stoch również nie zawiodła. Postawiła na stylową, jasną sukienkę midi, którą przełamała ciemną marynarką i drapieżnymi, czarnymi kozakami. Efekt? Klasa sama w sobie!
Razem skradli całe show i wyglądali jak para rodem z Hollywood. Uśmiechnięci i zrelaksowani, chętnie pozowali fotoreporterom. Widać, że wieczór w otoczeniu muzyki klasycznej był dla nich idealną formą odpoczynku od sportowych emocji i medialnego zgiełku.

To ostatnie takie chwile? Stoch szykuje się do końca kariery
Takie wyjścia to być może zapowiedź nowego etapu w życiu skoczka. Kamil Stoch już w maju ogłosił, że nadchodzący sezon 2025/2026 będzie jego ostatnim w profesjonalnej karierze. Sportowiec ładuje więc baterie przed finałowym wysiłkiem. Jego decyzja o zakończeniu przygody ze skokami była głęboko przemyślana.
Podjąłem decyzję, że to będzie mój ostatni sezon, bo moim zdaniem to się zamknie taką fajną klamrą, czas zatoczy koło. To jest dobry moment
Fani doskonale pamiętają, że to właśnie żona namówiła go wcześniej do odłożenia planów o sportowej emeryturze. Teraz jednak wygląda na to, że decyzja o końcu kariery jest ostateczna. Wygląda na to, że mistrz powoli oswaja się z życiem po sporcie, a wieczory w filharmonii mogą stać się jego nową, elegancką codziennością.