Cała Polska od miesięcy żyje tym związkiem. Po fali hejtu i medialnej burzy, Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski w końcu powiedzą sobie "tak". Choć para do ostatniej chwili trzymała wszystko w tajemnicy, nam udało się dotrzeć do szczegółów ceremonii, która zaskoczy wszystkich.
Wszystko dopięte na ostatni guzik. Para do końca trzymała to w tajemnicy
We wtorek 21 października Maciej Kurzajewski stawił się w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga jako kluczowy świadek w procesie, który jego ukochana wytoczyła jego byłej żonie. Choć atmosfera na sądowym korytarzu była napięta, prezenter myślami był już zupełnie gdzie indziej. Z uśmiechem na twarzy i błyskiem w oku rozmawiał z prawnikiem, zdradzając, że w kwestii ślubu z Katarzyną Cichopek „wszystko jest dopinane na ostatni guzik”.
Gdy zapytano go o nieobecność narzeczonej, odpowiedź mówiła sama za siebie. Kurzajewski z rozbrajającą szczerością rzucił:
są sprawy ważne i ważniejsze
Po chwili, jakby orientując się, gdzie jest, dodał z powagą: „ta oczywiście też jest ważna”. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że najważniejsza sprawa dla niego wydarzy się już za kilka dni, z dala od sądowych sal.

Żadna Grecja, a Polska. Znamy szczegóły i nietypową prośbę do gości
Choć media tygodniami spekulowały o romantycznej ceremonii za granicą, prawda okazała się zupełnie inna. Okazuje się, że para powie sobie sakramentalne "tak" już 25 października 2025 roku w Polsce. Uroczystość odbędzie się w kameralnym gronie, w otoczeniu jedynie najbliższej rodziny i przyjaciół. Zaproszenia zostały wysłane już kilka tygodni temu, a goście otrzymali w nich pewną nietypową prośbę.
Kasia i Maciej zaznaczyli, że w sobotę proszą swoich gości o stroje wieczorowe, a na niedzielę wszyscy mają zabrać ze sobą ubrania sportowe, ponieważ zaplanowali różne atrakcje
– zdradza w rozmowie z nami znajomy pary. Wygląda na to, że wesele będzie trwało cały weekend i będzie pełne niespodzianek. Maciej Kurzajewski jest już po wieczorze kawalerskim, którym pochwalił się na Instagramie. "Najlepszy wieczór kawalerski! Szwagier ma genialne pomysły!" – pisał rozemocjonowany.
Kurzajewski w sądzie zadał szyku. Zegarek za 15 tys. i głowa w chmurach
Mimo że wizyta w sądzie to stresujące wydarzenie, Maciej Kurzajewski wyglądał na zrelaksowanego i pewnego siebie. Do sądu przybył w stylowym, szaro-beżowym płaszczu, swetrze w podobnym odcieniu i eleganckich szarych spodniach. Uwagę przykuwał jednak luksusowy dodatek. Na nadgarstku prezentera lśnił zegarek marki Omega, którego wartość szacuje się na około 15 tys. zł.
Widać było, że Kurzajewski, mimo poważnej roli świadka, ma już głowę w chmurach i odlicza godziny do swojego ślubu. Ten kontrast między sądową batalią a nadchodzącym szczęściem najlepiej pokazuje, jak burzliwa i pełna skrajnych emocji była ich droga do ołtarza.
Ich miłość rodziła się w atmosferze skandalu. Pamiętacie, jak to się zaczęło?
Droga do ołtarza nie była dla nich usłana różami. Ich uczucie narodziło się w cieniu głośnych rozwodów, a prawdziwą medialną burzę rozpętała była żona prezentera, Paulina Smaszcz. To ona publicznie oskarżyła parę, twierdząc, że ich romans zaczął się na planie programu „Czar par", gdy oboje byli jeszcze w formalnych związkach.
Lawina oskarżeń, insynuacji i publicznego prania brudów sprawiła, że para musiała mierzyć się z ogromnym hejtem. Sama Katarzyna Cichopek w jednym z wywiadów całą tę sytuację i bezpardonowy atak medialny określiła krótko jako **"okrucieństwo"**. Ich ślub będzie więc symbolicznym triumfem miłości nad wszystkimi przeciwnościami i dowodem na to, że razem są w stanie pokonać każdą burzę.
A po ślubie? "Kurzopki" nie zwalniają tempa
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski udowodnili, że są zgranym duetem nie tylko w życiu prywatnym. Po głośnym odejściu z TVP szybko znaleźli swoje miejsce w Polsacie, gdzie wspólnie prowadzą poranny program „halo tu Polsat”. Ich zawodowa współpraca kwitnie, a widzowie pokochali ich za naturalność i chemię, którą widać na ekranie.
Wszystko wskazuje na to, że ślub to dla nich dopiero początek nowego, wspaniałego rozdziału. Po latach zawirowań w końcu znaleźli spokój i szczęście u swojego boku. Jedno jest pewne: o tej parze jeszcze długo będzie głośno, a my będziemy im kibicować na nowej drodze życia.