44-letnia Agnieszka Włodarczyk szczerze o starzeniu się. "Nie podobam się sobie"

44-letnia Agnieszka Włodarczyk szczerze o starzeniu się. "Nie podobam się sobie"

44-letnia Agnieszka Włodarczyk szczerze o starzeniu się. "Nie podobam się sobie"

instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial

Podczas gdy inne gwiazdy milczą lub serwują gładkie frazesy o "godnym starzeniu się", Agnieszka Włodarczyk postanowiła zrzucić bombę. Aktorka zdobyła się na szokująco szczere wyznanie, które odbiło się szerokim echem. Jej słowa o starzeniu się i braku akceptacji dla własnego wyglądu to głos, na który czekało wiele kobiet.

Reklama

Agnieszka Włodarczyk bez cenzury o upływie czasu. "Widzę, że się starzeję"

Agnieszka Włodarczyk, znana aktorka i partnerka Roberta Karasia, była gościem podcastu Julii Izmalkowej "Matcha Talks Podcast", gdzie bez owijania w bawełnę poruszyła temat, który dla wielu osób z show-biznesu pozostaje tematem tabu. Aktorka, którą widzowie pokochali za role m.in. w "Pierwszej miłości" czy "Plebanii", przyznała, że upływ czasu mocno daje jej się we znaki.

Jej słowa to cios w wyidealizowany obraz celebrytów, którzy zdają się być odporni na starzenie się. Włodarczyk, mama czteroletniego Milana, przyznała wprost, że obecny wygląd nie napawa jej optymizmem i ma trudny moment w relacji z własnym odbiciem w lustrze.

Reklama

Nie czuję się chyba ze sobą dobrze, wizualnie. Mam taki moment, że widzę, że się starzeję po prostu i nie podobałam się sobie.

Agnieszka Włodarczyk z okularami na głowie - zbliżenie na twarz instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial

Aktorka zdradza, co chce w sobie zmienić. "Chciałabym nie mieć zmarszczek"

Ale ogólne stwierdzenia to jedno. Włodarczyk, przyciśnięta do muru, bez wahania wskazała palcem na to, co spędza jej sen z powiek. Jej odpowiedź była brutalnie prosta i do bólu szczera: "Chciałabym nie mieć zmarszczek".

Reklama

To jednak nie koniec rewelacji. Chwilę później aktorka podzieliła się szczegółem, który jest wręcz szokujący w świecie idealnych poranków na Instagramie. Okazuje się, że gwiazda ma swój codzienny rytuał... unikania lustra i kamery.

Reklama

Bardzo długo mogłam na przykład rano nagrywać jakieś storki (Instagram Stories - przyp. red.) i dosyć długo w miarę dobrze wyglądałam, a teraz tak się ze sobą źle czuję rano, że dopóki moja twarz się nie odkształci tam koło godziny 14, to w ogóle się nie pokazuję (...). Najlepiej wyglądam wieczorem.

"Niech każdy sobie robi, co chce". Jasne stanowisko w sprawie medycyny estetycznej

Choć Agnieszka Włodarczyk nie podoba się sobie i otwarcie mówi o chęci pozbycia się zmarszczek, jej stanowisko w sprawie medycyny estetycznej jest dalekie od krytyki. Aktorka, która sama od kilku lat unika salonów piękności, podkreśla, że w pełni akceptuje decyzje innych osób o ingerencji w urodę.

Reklama

Zdaniem gwiazdy, jeśli poprawki mają komuś pomóc poczuć się lepiej i podnieść komfort życia, są w pełni uzasadnione. Porównała nawet zabiegi upiększające do formy terapii, która pozwala odzyskać pewność siebie.

Reklama

Niech każdy sobie robi, co chce. Ja mam to totalnie gdzieś. Jeśli komuś to przeszkadza, niech sobie zmieni to, co mu przeszkadza. Jeśli ta osoba się cieszy z tego, że ma nowy nos, że nie jest garbaty i nagle kocha patrzeć na siebie. To jest też tu. To dla niej jest jakby rodzaj terapii.

Głos pokolenia 40-latek? To wyznanie to coś więcej niż zwykły wywiad

Wyznanie Agnieszki Włodarczyk to potężny głos w dyskusji o presji idealnego wyglądu, jaka ciąży na kobietach, zwłaszcza tych w świetle reflektorów. Jej słowa to kubeł zimnej wody wylany na wyretuszowany świat Instagrama, gdzie zmarszczki są wrogiem publicznym numer jeden, a gorszy dzień jest starannie ukrywany za filtrami.

Aktorka, nie bojąc się pokazać swojej wrażliwości, zrobiła coś, na co odważa się niewielu – pokazała ludzką twarz zmęczenia upływającym czasem. I choć niektórzy mogą to uznać za zwykłe narzekanie, dla tysięcy kobiet w Polsce, które codziennie toczą podobną walkę z lustrem, jej głos może być dowodem na to, że nie są w tym same.

44-letnia Agnieszka Włodarczyk wynurza się z morskich fal niczym Afrodyta. "Nawet ja jestem z siebie zadowolona"
Źródło: instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial
Reklama
Reklama