Fortuna Diane Keaton trafiła w cztery łapy. Pies aktorki odziedziczył miliony

Fortuna Diane Keaton trafiła w cztery łapy. Pies aktorki odziedziczył miliony

Fortuna Diane Keaton trafiła w cztery łapy. Pies aktorki odziedziczył miliony

instagram.com/diane_keaton

Hollywood myślało, że widziało już wszystko, ale ostatnia wola Diane Keaton sprawiła, że nawet najwięksi cynicy przecierali oczy ze zdumienia. Legendarna aktorka, która zmarła kilka dni temu, swoją fortunę wartą 100 milionów dolarów podzieliła w sposób, który przejdzie do historii. Jej ukochany pies Reggie nie będzie musiał martwić się o przyszłość.

Reklama

Świat kina ledwo zdążył otrzeć łzy po śmierci Diane Keaton, a już musi mierzyć się z kolejnym szokiem. Legendarna aktorka, która zmarła 11 października 2025 roku na zapalenie płuc, zostawiła majątek wart 100 milionów dolarów. Choć większość fortuny trafi do jej adoptowanych dzieci, to właśnie zapis dla czworonożnego przyjaciela wywołał w mediach prawdziwą burzę.

Ikona kina, która grała na własnych zasadach

Zanim jednak Hollywood zaczęło plotkować o spadku, przez ponad pięć dekad podziwiało jej niezwykły talent. Przełomem w jej karierze była rola Kay Adams w arcydziele Francisa Forda Coppoli, "Ojciec chrzestny". To jednak współpraca z Woodym Allenem uczyniła z niej prawdziwą gwiazdę. Filmy takie jak "Zagraj to jeszcze raz, Sam", "Śpioch" czy "Miłość i śmierć" przygotowały grunt pod jej życiową rolę.

Reklama

W 1977 roku świat oszalał na punkcie "Annie Hall". Rola tytułowa przyniosła Diane Keaton Oscara, a jej ekscentryczny styl – męskie kamizelki, szerokie spodnie i kapelusze – stał się ikoną mody naśladowaną przez kobiety na całym świecie. Aktorka błyszczała również w filmach Nancy Meyers, takich jak "Ojciec panny młodej" czy "Lepiej późno niż później", za który otrzymała kolejną nominację do Oscara. Co więcej, sama stawała za kamerą jako reżyserka, tworząc m.in. odcinki kultowego "Miasteczka Twin Peaks".

Diane Keatons z psem Wiki Commons

Reklama

Reggie był jej całym światem. To dla niego aktorka straciła głowę

Głównym bohaterem tej niezwykłej historii jest Reggie, golden retriever, którego Diane Keaton adoptowała ze schroniska w 2020 roku. Pies natychmiast stał się jej oczkiem w głowie i, jak sama go nazywała, "sercem na czterech łapach". Bliscy aktorki nie mają wątpliwości, że łączyła ich wyjątkowa więź.

Reklama

Reggie był jej całym światem. Diane żartowała, że jej największą miłością są dzieci, Al Pacino, architektura i ten pies.

Słowa przyjaciela aktorki doskonale oddają, jak ważny był dla niej Reggie pies Diane Keaton. Czworonóg był stałym bywalcem jej mediów społecznościowych, a ich wspólne zdjęcia i nagrania rozczulały fanów na całym świecie. Teraz okazało się, że miłość gwiazdy do pupila znalazła odzwierciedlenie w jej ostatniej woli.

Reklama

Diane Keaton z psem instagram.com/diane_keaton

Reklama

Królewskie życie za 5 milionów. Czego pozazdrości mu człowiek?

Zgodnie z zapisami testamentu, golden retriever Reggie odziedziczy kwotę 5 milionów dolarów. Pieniądze te mają zapewnić mu iście królewskie warunki do końca jego dni. To nie tylko zapas najlepszej karmy, ale kompleksowy plan na luksusowe życie. Fortuna ma pokryć koszty prywatnego domu, stałej opieki profesjonalnych opiekunów oraz najlepszej opieki weterynaryjnej.
Jak donosi portal Hollywood Insider, intencje aktorki były jasne i bardzo w jej stylu.

Chciała, aby Reggie żył z tą samą godnością i poczuciem humoru, co ona. To bardzo w jej stylu – ekscentryczne, pełne dobroci i głębokiej miłości.

Testament Diane Keaton to dowód na to, że dla ukochanego zwierzaka była gotowa na wszystko, nawet po swojej śmierci.

Reggie pies diane keaton instagram.com/diane_keaton

Nie tylko Keaton. Te gwiazdy też oszalały na punkcie swoich pupili

Choć zapis dla Reggiego może wydawać się ekstrawagancki, Diane Keaton nie była pierwszą gwiazdą, która postanowiła zabezpieczyć przyszłość swojego pupila. Testamenty celebrytów coraz częściej uwzględniają ich czworonożnych przyjaciół. Najsłynniejszym przykładem jest kotka Karla Lagerfelda, Choupette, która odziedziczyła część jego gigantycznej fortuny. Podobne zapisy w swoich testamentach miały poczynić takie gwiazdy jak Oprah Winfrey czy Taylor Swift. Zjawisko, w którym ma miejsce dziedziczenie przez zwierzęta, pokazuje, jak silna może być więź człowieka z pupilem, zwłaszcza w pełnym blichtru i często samotnym świecie gwiazd.

Spadek dla psa to nie kaprys. Tak Keaton kochała zwierzęta

Zapis w testamencie nie był jedynie kaprysem ekscentrycznej gwiazdy. Był zwieńczeniem jej wieloletniego zaangażowania w pomoc zwierzętom. Diane Keaton przez ponad dwie dekady aktywnie współpracowała z kalifornijską organizacją Helen Woodward Animal Center i była twarzą międzynarodowej kampanii "Home 4 the Holidays", która od 1999 roku promuje adopcję zwierząt ze schronisk.
Jej miłość do zwierząt była autentyczna, co potwierdza dyrektor centrum, Mike Arms.

To nie były tylko słowa - naprawdę czuło się, jak bardzo kochała zwierzęta. Kiedy poprosiłem ją, by została rzeczniczką programu, bez wahania odpowiedziała: "Oczywiście".

Spadek dla psa jest więc najbardziej "dianowym" pożegnaniem z fanami – gestem pełnym miłości, humoru i dowodem na to, że prawdziwe więzi nie znają żadnych granic. Nawet tych gatunkowych.

Ekspert modowy obnażył wpadkę Karola Nawrockiego. Mało kto zwrócił uwagę na ten szczegół
Źródło: instagram.com/nawrockipl
Reklama
Reklama