Gdy większość 85-latków myśli o zasłużonym odpoczynku, Chuck Norris zakłada buty trekkingowe i... zdobywa aktywny wulkan. Legenda kina akcji po raz kolejny udowodniła, że kultowe żarty na jego temat to coś więcej niż tylko internetowe memy. Tym razem to nie jest fikcja.
Chuck Norris zdobywa wulkan. Wiek to tylko liczba
Legendarny Strażnik Teksasu po raz kolejny zignorował metrykę. W wieku 85 lat Chuck Norris nie tylko wybrał się na spacer, ale wspiął się na szczyt Lassen Peak – aktywnego wulkanu w Północnej Kalifornii, który wznosi się na wysokość ponad 3187 metrów. Tym samym udowodnił, że dla niego wiek to rzeczywiście tylko liczba, a sprawnością fizyczną wciąż zawstydza niejednego młodzieńca. Swoim niezwykłym wyczynem gwiazdor pochwalił się na Instagramie i Facebooku, publikując zdjęcie ze szczytu, które natychmiast stało się wiralem.
instagram.com/chucknorris
To nie tylko góra. Sentymentalna podróż w przeszłość
Okazuje się, że ta wyprawa nie była tylko pokazem siły. Dla Norrisa była to sentymentalna podróż do miejsc, które mają dla niego ogromne znaczenie osobiste. To właśnie te tereny pokazała mu przed laty jego żona, była modelka Gena O'Kelley, która dorastała w okolicy. W swoim wpisie aktor nie ukrywał wzruszenia, a jego słowa dodają całej historii niezwykłej głębi. To była słodko-gorzka wyprawa, pełna wspomnień, ale i smutku na widok zniszczeń.
Co za dzień! Miałem przyjemność po raz kolejny wędrować na Lassen Peak. Choć serce pękało na widok zniszczeń pozostawionych przez pożar Dixie Fire w 2021 roku, piękno parku wciąż lśni. Spacer tymi szlakami przywołał tak wiele wspaniałych wspomnień. Moja żona dorastała w tych okolicach i zawsze będę wdzięczny, że pokazała mi tak wspaniałe widoki.
To nie był spacerek po parku. "Wyjątkowo męcząca trasa"
Wejście na Lassen Peak to nie jest niedzielny spacer po lesie. To jeden z największych na świecie wulkanów kopułowych, a co najważniejsze, obok Mount St. Helens, jest to jedyny wulkan w kontynentalnej części USA, który wybuchł w XX wieku. To prawdziwe wyzwanie nawet dla zaprawionych wędrowców, a co dopiero dla 85-latka. Sama amerykańska Służba Parków Narodowych (National Park Service) oficjalnie określa szlak na szczyt jako "strenuous", czyli wyjątkowo męczący. Aby zrozumieć skalę tego wyczynu, wystarczy spojrzeć na liczby. Trasa w obie strony liczy około 8 kilometrów, a suma podejść to ponad 600 metrów w pionie, a wszystko to na dużej wysokości. A jednak dla 85-letniego Norrisa okazało się to wyzwaniem na miarę jego legendy.
"Niedźwiedzie noszą sprej na Chucka". Fani nie zawiedli
Gdy tylko informacja o wyczynie aktora obiegła sieć, internet eksplodował. Fani nie byliby sobą, gdyby nie skomentowali tego wyczynu w jedynym słusznym stylu. Oto próbka ich kreatywności:
Chuck Norris nie wszedł na górę. To góra zeszła mu z drogi.
Chuck Norris nie nosi spreju na niedźwiedzie. To niedźwiedzie noszą sprej na Chucka.
Kiedy Chuck Norris idzie na szlak, to wzgórze się poci ze strachu.
Chuck nie używa żadnych szlaków turystycznych; drzewa same usuwają mu się z drogi, kiedy idzie.
Jedno jest pewne: legendy się nie starzeją. One po prostu wchodzą na wyższy poziom – w tym przypadku dosłownie.