W świecie polskiego show-biznesu plotki i spekulacje to chleb powszedni, ale rzadko kiedy znajdują oficjalne potwierdzenie. Tym razem jest jednak inaczej. Od jakiegoś czasu szeptano o zaskakującej relacji, jaka połączyła ikonę polskiego kina, Edytę Olszówkę, z dużo młodszym aktorem. Teraz na jaw wychodzi cała prawda, a on sam postanowił zabrać głos. Co tak naprawdę łączy cenioną aktorkę z 23-letnim wschodzącym gwiazdorem?
Tajemnica wreszcie rozwiązana. Wiemy, co łączy Olszówkę z 23-latkiem
Koniec z plotkami i domysłami! To, o czym szeptano od tygodni, okazało się prawdą. 53-letnia Edyta Olszówka faktycznie nawiązała bliską relację z jednym z najgorętszych nazwisk młodego pokolenia.
Tym aktorem jest Filip Zaręba, 23-letni gwiazdor, którego widzowie pokochali za rolę w kultowym już serialu "1670". Natura ich znajomości jest jednak zupełnie inna, niż mogliby się spodziewać fani aktorki.
Cała tajemnica rozwiązuje się na planie filmowym. To właśnie tam, w trakcie pracy nad nową produkcją "LARP. Miłość, trolle i inne questy", zaiskrzyło między nimi na płaszczyźnie czysto zawodowej. Ten nowy film połączył dwa pokolenia polskiego kina, a efekty zapowiadają się elektryzująco.

Młody aktor przerwał milczenie. Jego słowa o Olszówce nie pozostawiają złudzeń
Filip Zaręba nie zamierzał dłużej milczeć i w rozmowie z "Super Expressem" nie owijał w bawełnę. Młody polski aktor wprost rozpływa się nad starszą koleżanką, a jego słowa to prawdziwa laurka wystawiona ikonie polskiego kina. Widać, że jest pod jej ogromnym wrażeniem i chłonie wiedzę jak gąbka.
No było to niesamowite. Panie Edyta jest cudowna, pani Edyta jest cudowna (...) Nauczyłem się od niej takiej odwagi, takiej obecności i takiego ludzkiego luzu. Jak się w ogóle pracuje z kimś takim i ktoś taki znany i bardzo ceniony, który już coś zrobił, traktuje cię na równi, mimo tego, że ty jesteś jeszcze szczylem, ja jestem (...), który tutaj właśnie raczkuje i ktoś tak cię na równi, ze sobą postawi, to wtedy zyskujesz odwagę. Możesz być sobą i możesz się nie cyzelować. I odważnie w to wlecieć, w tę formę. To było cudowne i ekipa z tego planu też jest cudowna

Edyta Olszówka nie pozostaje dłużna. Gorzkie słowa o polskim kinie
Te pełne podziwu słowa z pewnością są miodem na serce aktorki. Zwłaszcza że sama Edyta Olszówka niedawno bez ogródek opowiedziała o ciemnych stronach swojego zawodu. Okazuje się, że bycie cenioną artystką wcale nie gwarantuje zawodowego spokoju, a role dla kobiet w kinie, zwłaszcza tych dojrzałych, to wciąż towar deficytowy.
Wiele aktorek się skarży na brak, bo tych ról jest niewiele, a nas jest bardzo dużo. Dla mężczyzn jest ich więcej, ale tak jest ustawiony świat. (...) Nie wiem tego (...) Chciałabym, żeby w filmie było więcej ról dla kobiet, bo one są potrzebne. Aktorki polskie są bardzo zdolne i pracowite, więc jest duże pole do popisu