Julia Wieniawa zapewne myślała, że jej gościnny występ w "Top Model" będzie kolejnym sukcesem wizerunkowym. Nic bardziej mylnego. Wystarczyła jedna sesja zdjęciowa, niefortunna wymiana zdań i komentarz rzucony za plecami, by internet zapłonął, a na celebrytkę wylała się fala krytyki, jakiej dawno nie widziała. Poszło o zachowanie, które widzowie bezlitośnie nazwali "obgadywaniem jak w gimnazjum".
Weszła jak mentorka, wyszła skrytykowana. Wszystko poszło nie tak na jednej sesji
Wszystko zapowiadało się świetnie. Julia Wieniawa ostatnio pozowała na koniu. To jedna z najgorętszych postaci polskiego show-biznesu, miała błyszczeć jako ekspertka w siódmym odcinku "Top Model". Jej zadaniem było wspieranie uczestników podczas piekielnie trudnej sesji na podwieszonej kuli. Jednak zamiast profesjonalizmu i wsparcia, widzowie dostali pokaz, który na długo zapadnie im w pamięć.
Czar prysł, gdy doszło do spięcia z Sarą Anwar, która wyraźnie nie radziła sobie z zadaniem. Wieniawa postanowiła wkroczyć do akcji z "dobrą radą", pouczając dziewczynę, jak powinna ułożyć ciało.
Złap się delikatnie i tutaj musisz być luźno. Tu się trzymasz, ale tu jest luźno. Bo po prostu się robią takie, wiesz, spięte mięśnie. To widać na zdjęciach
Jednak Sara, zamiast podziękować za wskazówkę, odgryzła się, kwestionując uwagę celebrytki.
dziwne, że inni też się trzymali mocno mięśniami, a nie było tego tu widać
Wieniawa nie pozostała jej dłużna, odpowiadając z wyczuwalną irytacją w głosie.
Słuchaj, mówię ci po prostu dla twojego dobra, bo to widać na zdjęciach
instagram.com/topmodelpolskatvn
"Obgadywanie jak w gimnazjum". Internet bezlitośnie punktuje Wieniawę
Chociaż wymiana zdań między Wieniawą a Sarą była już dość niezręczna, to prawdziwą burzę wywołało to, co stało się chwilę później, za plecami uczestniczki. Kamery zarejestrowały, jak Julia Wieniawa i fotograf Marcin Tyszka otwarcie komentowali zachowanie Sary. I właśnie to rozwścieczyło widzów programu, którzy uznali takie zachowanie na planie za szczyt braku profesjonalizmu.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Internet dosłownie zapłonął, a krytyka Julii Wieniawy zalała media społecznościowe. Internauci nie przebierali w słowach, a ich komentarze były bezlitosne.
Tyszka i Wieniawa obgadali dziewczynę jak dwie przekupy spad pobliskiego ryneczku. Zero klasy, byłam aż w szoku
Wtórowali im inni, zarzucając gwieździe i fotografowi niedojrzałość.
Sara zachowała się oschle, ale powiedziała, że sesja się jej podobała. Była zestresowana więc po prostu odeszła, a potem obgadywanie jak w gimnazjum. Słabe to było, lepiej wyglądałaby krytyka prosto w twarz
Wielu widzów poczuło, że Wieniawa, zamiast być wsparciem, tylko pogorszyła sytuację zestresowanej dziewczyny.
Zachowanie Julii, która poskarżyła się na Sarę, bardzo słabe, to dopiero wsparcie dziewczyna dostała;
Dla widzów było to jak deja vu z czasów szkolnych – popularna dziewczyna w duecie z wpływowym kolegą obgadująca kogoś słabszego za plecami. To właśnie ten brak klasy i empatii, a nie sama merytoryczna uwaga, stał się głównym zarzutem wobec celebrytki.
"Ostatnia do wypowiadania się". Widzowie kwestionują jej rolę ekspertki
Jak się okazało, zachowanie Julii Wieniawy było tylko jednym z problemów. Wielu widzów Top Model podważyło jej autorytet jako ekspertki w dziedzinie modelingu. Mimo że aktorka ma na koncie liczne sesje zdjęciowe i pracę w show-biznesie, fani programu uznali, że nie ma wystarczających kwalifikacji, by oceniać innych.
W komentarzach aż huczało od głosów kwestionujących jej kompetencje.
Julia jesteś piękną kobietą, ale uważam, że ostatnią do wypowiadania się na temat modelingu
Julia, łatwo krytykować z boku!
Niektórzy poszli o krok dalej, wprost kwestionując jej pozycję w branży. "Kto promuje taką istotę? On chyba uwierzyła, że jest i piękna i utalentowana" – grzmiał jeden z komentujących.
Gościnny występ, który miał być pokazem siły i profesjonalizmu, obnażył w oczach widzów coś zupełnie innego. Julia Wieniawa w Top Model, zamiast ugruntować swoją pozycję, sprowokowała debatę na temat granic między pewnością siebie a arogancją. Jedno jest pewne – ten odcinek fani zapamiętają na długo, ale niekoniecznie z powodów, jakich życzyłaby sobie sama gwiazda.