Kim Kardashian już dawno udowodniła, że nie ma dla niej granic, a słowo "tabu" nie istnieje w jej słowniku. Gdy wydawało się, że jej marka SKIMS pokazała już wszystko, celebrytka wypuściła produkt, który wprawił w osłupienie nawet jej najwierniejszych fanów. Majtki ze sztucznymi włosami łonowymi wywołały w sieci lawinę komentarzy, a jedno pytanie powtarza się jak mantra: "Kim, czy wszystko z tobą okej?".
Kim Kardashian znów to zrobiła. W ofercie SKIMS majtki z... doczepianym owłosieniem
Pamiętacie jeszcze czasy, gdy Kim Kardashian była jedynie asystentką Paris Hilton? Dziś jest miliarderką i właścicielką biznesowego imperium. Całkiem niedawno wystylizowała się na Biankę Censori, a dziś jej marka Skims, która zaczynała od bielizny modelującej, osiągnęła taką renomę, że dostarczała stroje dla amerykańskiej reprezentacji na Igrzyskach Olimpijskich. I właśnie dlatego, gdy ta sama firma wypuszcza majtki z doczepianym owłosieniem, świat przeciera oczy ze zdumienia.
Teraz, w ramach nowej kolekcji, marka ubierająca olimpijczyków proponuje... majtki ze sztucznymi włosami łonowymi. To nie jest popularny na portalu fake news ani żart z okazji 1 kwietnia, choć wielu internautów właśnie tak początkowo pomyślało. Nowa, kontrowersyjna bielizna Kim Kardashian pojawiła się w spocie promocyjnym, w którym modelka z uśmiechem prezentuje "innowacyjny" produkt, a lektor zapewnia: "Twój dywan może mieć dowolny kolor".
Za "jedyne" 42 dolary, czyli około 154 złote, każda chętna może sprawić sobie taki dodatek. Co najbardziej szokujące, majtki z włosami łonowymi wyprzedały się niemal natychmiast. Pytanie "dlaczego?" pozostaje bez odpowiedzi.

"Wydałam fortunę na laser!". Sieć zalała fala kpin i niedowierzania
Internet zareagował błyskawicznie i bezlitośnie. Sekcja komentarzy pod postem celebrytki zamieniła się w festiwal kpin, szoku i zażenowania. Reakcje internautów były mieszanką szoku, rozbawienia i zażenowania. Wygląda na to, że nawet fani, którzy widzieli już wszystko, tym razem nie mogli uwierzyć własnym oczom.
Kim, wszystko z tobą ok?
Już się wyprzedały. Dlaczego?
Komentujący prześcigali się w złośliwych uwagach, kpiąc z absurdalnego pomysłu. Niektóre komentarze stały się natychmiastowymi hitami sieci.
Mogę sama wyhodować takie w 48 godzin
Szczególnie oburzone poczuły się kobiety, które zainwestowały w kosztowne zabiegi depilacji. Jedna z internautek dosadnie podsumowała całą sytuację:
Nawet nie próbuj, Kim. Dopiero co wydałam fortunę na laserową depilację. Nie przywracamy buszu!

Genialna prowokacja czy upadek? To nie pierwszy szokujący pomysł Kardashianki
Chociaż majtki ze sztucznymi włosami łonowymi wydają się szczytem absurdu, to wcale nie jest pierwszy raz, gdy Kim Kardashian Skims wywołuje kontrowersje. Zaledwie kilka miesięcy temu marka wypuściła linię staników z imitacją kolczyków w sutkach, a niedługo potem internauci kpili z opaski rzekomo modelującej twarz. Każdy z tych produktów, choć szeroko krytykowany, okazał się marketingowym strzałem w dziesiątkę.
Niektórzy komentujący zauważają, że za szokującymi pomysłami stoi przemyślana strategia. W końcu nie ma nic lepszego niż darmowa reklama.
Świetny marketing. Sprawi, że ludzie będą gadać o Kim i jej marce
Jedno jest pewne: dopóki ludzie będą o tym mówić i, co bardziej szokujące, kupować – Kim Kardashian nie przestanie przesuwać granic. Pytanie nie brzmi "czy", tylko "co wymyśli następnym razem".