"Taniec z Gwiazdami" to program, w którym emocje sięgają zenitu, a presja potrafi zmiażdżyć nawet największych twardzieli. Tym razem jednak kamery Polsatu ominęły najbardziej dramatyczny moment wieczoru. Kiedy zgasły główne reflektory, na parkiecie rozegrał się mały dramat z udziałem córki Tomasza Karolaka.
"Tata zawsze mnie uczył, żeby być sobą". Karolak z córką na parkiecie "TzG"
To miał być wieczór pełen wzruszeń. W specjalnym, rodzinnym odcinku Tomasz Karolak zaprosił do tańca swoją 18-letnią córkę, Lenę Kołakowską. Razem z Izabelą Skierską wykonali energetyczny broadway jazz, a dla dumnego ojca była to wyjątkowa chwila, by pokazać światu talent swojego dziecka. Tomasz Karolak nie krył wzruszenia, mówiąc o relacji z córką.
Nie chciałem nic narzucać córce, ale widzę w niej artystyczną duszę. Jestem z niej bardzo dumny. Jest to wzruszające, że z takiego dziecka rubasznego, śmiesznego, wyrasta piękna kobieta.
Sama Lena, dla której był to wielki debiut na tak ogromnej scenie, również podzieliła się osobistym wspomnieniem. Pokazała, że za sceniczną pewnością siebie kryje się wrażliwa dziewczyna, która od zawsze mogła liczyć na wsparcie taty.
Moje pierwsze wspomnienie z tatą, to jak mi przywiózł kostium z Nowego Jorku, Calineczki albo Dzwoneczka. Biegałam w szpilkach po pokoju i się śmiałam. Takie fajne wspomnienie nasze wspólne. Tata zawsze mnie uczył, żeby być sobą i niezależnie, co będę chciała robić w życiu, będę mogła to robić.
"Spacer z gwiazdami" kontra 31 punktów. Występ podzielił jury i widzów
Występ duetu wywołał prawdziwą burzę. Jurorzy byli zachwyceni, przyznając parze aż 31 punktów. Iwona Pavlović broniła komediowego charakteru występu, twierdząc, że liczyła się przede wszystkim dobra zabawa.
To jest fajne, śmieszne, jak można się do tego przyczepiać, jak wszyscy się śmiali.
Inny juror chwalił z kolei umiejętności techniczne 18-letniej Leny, która jego zdaniem przyćmiła ojca.
Ja skupiłem się na Lenie, bo fantastycznie technicznie za ciebie zatańczyła.
Zupełnie inne nastroje panowały jednak w internecie. Widzowie nie zostawili na występie suchej nitki, a ich komentarze były bezlitosne. Jedni nazywali to parodią, inni wprost sugerowali, że aktor powinien pożegnać się z programem. "Spacer z gwiazdami, cyrk" – grzmieli jedni. "To była jakaś parodia. Komedia? Nie wiem nawet jak to skomentować. Masakra…." – dodawali inni. Pojawiły się też głosy, które doceniły córkę, jednocześnie krytykując ojca: "Technicznie tak sobie, ale plus za humor" czy "Zabawnie, ale niestety tylko to, ale przy Karolaku, a Jego córka Lena cudownie".
Córka Karolaka runęła na parkiet. Polsat próbował to ukryć?
Gdy opadły emocje po ocenach jurorów, a para schodziła z parkietu, rozegrała się scena, której nie pokazały kamery. W całym zamieszaniu, idąc w kierunku stolika, Lena Kołakowska niefortunnie straciła równowagę. Chwila nieuwagi wystarczyła, by młoda tancerka runęła na deski, dosłownie wywijając orła tuż przy pozostałych uczestnikach.
Wszystko potoczyło się błyskawicznie i w momencie, gdy oficjalna transmisja Polsatu skupiała się już na czymś innym. Realizatorzy pominęli ten bolesny incydent, ale czujne oko jednego z widzów na widowni zarejestrowało całe zdarzenie telefonem. Ta wpadka TzG pokazuje, że za kulisami show dzieje się znacznie więcej, niż jesteśmy w stanie zobaczyć na ekranach.
Nie tylko kamery, ale i internauci. Brutalna prawda o kulisach show
Ten niefortunny upadek na parkiecie jest bolesnym przypomnieniem, że presja w "Tańcu z Gwiazdami" jest podwójna. Z jednej strony to stres związany z występem na żywo, który może prowadzić do fizycznych potknięć. Z drugiej – bezlitosna ocena internautów, którzy w mediach społecznościowych nie znają litości. Lena musiała zmierzyć się nie tylko z surowymi komentarzami na temat tańca, ale i z upokarzającym upadkiem.
Wpadka Leny, choć dla niej bez wątpienia krępująca, pokazuje brutalną prawdę o emocjach, jakie towarzyszą występom w telewizji w dobie internetu. To nie tylko taniec, pot i łzy, ale także nieustanna walka z hejtem i presją bycia idealnym. To dowód na to, jak kruchą istotą jest człowiek w bezlitosnym świecie show-biznesu, gdzie każdy krok – ten udany i ten zakończony upadkiem – jest natychmiast poddawany publicznej ocenie.