Nerwy puściły u córki Anny Przybylskiej. Musiała zareagować na podłe komentarze

Nerwy puściły u córki Anny Przybylskiej. Musiała zareagować na podłe komentarze

Nerwy puściły u córki Anny Przybylskiej. Musiała zareagować na podłe komentarze

instagram.com/oliwia.bieniuk

Oliwia Bieniuk, córka niezapomnianej Anny Przybylskiej, miała świętować swój wielki sukces. Z dumą pochwaliła się w sieci dyplomem ukończenia szkoły aktorskiej, ale jej radość szybko została zgaszona przez falę jadu i złośliwości. Internauci zarzucili jej, że wszystko zawdzięcza pieniądzom i znanemu nazwisku. Młoda aktorka nie wytrzymała i musiała podjąć zdecydowane kroki, by ukrócić hejt.

Reklama

Córka Przybylskiej pochwaliła się dyplomem. Radość nie trwała długo

Dla Oliwii Bieniuk to miał być dzień triumfu. Młoda celebrytka z dumą opublikowała na Instagramie zdjęcie z dyplomem ukończenia trzyletnich studiów na kierunku "Aktorstwo nowych mediów". Jej przeprowadzka do Warszawy była ważnym krokiem w stronę udowodnienia swojej niezależności i spełnienia marzeń o profesjonalnej karierze aktorskiej. Zwieńczenie tego etapu i pójście w ślady sławnej mamy, Anny Przybylskiej, skwitowała krótko: "Zrobiłam to!".

Niestety, gratulacje od przyjaciół i fanów szybko utonęły w morzu jadu. Pod postem 22-latki sekcja komentarzy zamieniła się w prawdziwe pole bitwy, a jej osobisty sukces stał się pożywką dla hejterów. Radość z ukończenia studiów nie trwała długo i zamieniła się w gorzką lekcję na temat cieni polskiego show-biznesu.

Reklama

oliwia bieniuk pokazuje dyplom instagram.com/oliwia.bieniuk

Internauci nie mieli litości. "Przecież do Łodzi by się nie dostała"

Fala krytyki, która uderzyła w Oliwię, była bezlitosna. Internauci natychmiast zaczęli kwestionować jej talent i umniejszać jej osiągnięcie, sprowadzając je do siły znanego nazwiska i pieniędzy. Główny zarzut? Ukończenie prywatnej uczelni to żaden wyczyn, a dyplom jest po prostu "kupiony". Komentujący nie przebierali w słowach, dając upust swojej frustracji.

Reklama

Warto dodać, że Warszawska Szkoła Filmowa, którą ukończyła Bieniuk, to prywatna placówka założona w 2004 roku przez Macieja Ślesickiego i samego Bogusława Lindę. Uczelnia budzi w sieci mieszane uczucia – na jednym z portali z opiniami zdobyła zaledwie 2,99/10 punktów. Czesne za kierunek Oliwii to koszt 20 tysięcy złotych rocznie, co tylko podsyciło złośliwości internautów, którzy uznali to za główny argument.

Reklama

Pod zdjęciem z dyplomem pojawiły się dziesiątki podłych komentarzy. To tylko niektóre z nich, które najlepiej oddają ton dyskusji:

Reklama

Przecież do Łodzi by się nie dostała, a tu płacisz i masz

Ukończyła kierunek: Bycie córką Przybylskiej

Ona nie ma talentu. Jej mama miała komediowy, ale jakąś bardzo dobrą aktorką nie była

Tam dobrze widzę, że zachowanie — poprawne? Gratulacje!

Bieniuk podjęła radykalne kroki. Nerwy jej puściły

Początkowo Oliwia Bieniuk próbowała ignorować falę nienawiści, która wylała się pod jej radosnym postem. Jednak skala ataku okazała się zbyt duża, by móc cieszyć się własnym sukcesem. Młoda aktorka, która wielokrotnie podkreślała, że na studiach nie miała taryfy ulgowej, najwyraźniej miała dość ciągłego udowadniania swojej wartości.

Reklama

W końcu nerwy jej puściły. Córka Anny Przybylskiej postanowiła działać stanowczo. Najpierw zaczęła usuwać najbardziej obraźliwe wpisy, a gdy to nie pomogło, podjęła radykalną decyzję. Aby ukrócić dalszą dyskusję i nie pozwolić zepsuć sobie tego ważnego dnia, całkowicie zablokowała możliwość komentowania swojego posta. To był jasny sygnał, że nie zamierza dłużej tolerować hejtu.

Cień sławnej matki. "Chciałabym się od tego oderwać"

Cała sytuacja jest kolejnym dowodem na to, z jak ogromną presją zmaga się Oliwia od śmierci matki. Sama wielokrotnie mówiła, że **studia aktorskie** były dla niej sposobem na zbudowanie własnej tożsamości. Teraz, z dyplomem w ręku, nie zamierza zwalniać tempa. Jak sama przyznaje, jest gotowa na ciężką pracę.

Niestety, jak się kończy studia aktorskie, to zawsze jest ten okres, kiedy trzeba dużo nagrywać self-tape'ów, na castingi chodzić, więc myślę, że na tym się skupię

Oliwia mierzy wysoko i nie boi się głośno mówić o swoich ambicjach, nawet jeśli dla niektórych brzmią one jak mrzonki. Jej wielkim marzeniem jest kariera w Hollywood. To odważna deklaracja, która w zderzeniu z brutalną rzeczywistością polskiego show-biznesu i hejtem, jaki właśnie ją dotknął, pokazuje jej ogromną determinację. "Może kiedyś, jak się uda, zobaczymy" – podsumowuje z nadzieją.

Oliwia Bieniuk ukończyła studia. Gdy córka Przybylskiej pochwaliła się dyplomem, wszyscy patrzyli tylko na jedno.
Źródło: instagram.com/oliwia.bieniuk
Reklama
Reklama