Anna Markowska, znana z programu "Top Model", opublikowała nowe zdjęcia, które zamiast zachwytu wywołały falę przerażenia. Pod postem modelki wylała się lawina komentarzy od zaniepokojonych fanów, którzy wprost piszą o anoreksji i błagają ją o pomoc. Jej kuriozalne tłumaczenia, w których powołuje się na... zegarek, tylko dolały oliwy do ognia i wzbudziły jeszcze większy niepokój.
Nowe zdjęcia Anny Markowskiej rozpętały piekło. Fani biją na alarm
Anna Markowska zyskała ogromną popularność dzięki udziałowi w programie "Top Model", gdzie dotarła aż do finału. Jej kariera i rozpoznawalność eksplodowały, zwłaszcza gdy związała się z Kubą Wojewódzkim, co uczyniło ją jedną z najgorętszych postaci w polskim show-biznesie. Dziś jej Instagram to miejsce, gdzie modelka dzieli się efektami sesji zdjęciowych, ale ostatnie kadry zamiast podziwu wywołały przerażenie.
Internauci zwrócili uwagę na jej ekstremalnie szczupłą sylwetkę. Uwydatnione kości, niemal przezroczysta skóra na ramionach i zapadnięte policzki sprawiły, że wielu fanów zamarło z przerażenia. Dodatkowy niepokój wzbudziła niedawna, tragiczna wieść o śmierci Karoliny Krzyżak, która rzekomo miała odżywiać się jedynie niewielką ilością owoców. Fani, bojąc się o zdrowie swojej idolki, postanowili działać.
instagram.com/annamarkowska_official
Internet zalała fala przerażenia. "Aniu, to jest po prostu anoreksja"
Pod postami modelki niemal natychmiast pojawiły się dziesiątki komentarzy wyrażających głębokie zaniepokojenie. Wiele osób wprost sugerowało, że Anna Markowska może zmagać się z zaburzeniami odżywiania. Słowa internautów były pełne troski, ale i brutalnej szczerości.
To jest po prostu anoreksja
Obserwuję cię od dawna i nie mogę udawać, że to, co teraz pokazujesz, jest w porządku. Tak wychudzone ciało nie jest inspiracją, tylko niebezpiecznym sygnałem – szczególnie dla młodych dziewczyn, które mogą brać z ciebie przykład.
Ania! Pamiętam Cię z czasów liceum. Miałaś piękną figurę i urodę, której zazdrościła Ci każda z nas. Jesteś piękna i mądra. Proszę zadbaj, o siebie i swoje zdrowie. Zawsze ciepło Cię wspominam i wiem, że teraz też dasz radę przezwyciężyć te demony!; Aniu, jeśli potrzebujesz profesjalnego wsparcia, śmiało pisz do mnie, chętnie pomogę.
Co więcej, fani pamiętają, że modelka już wcześniej publicznie mówiła o swoich problemach zdrowotnych, w tym o walce z insulinoopornością. Ta wiedza sprawia, że jej obecny wygląd budzi jeszcze większe obawy o to, czy na pewno ma swoje zdrowie pod kontrolą.
instagram.com/annamarkowska_official
Markowska przerywa milczenie. Jej odpowiedź tylko dolała oliwy do ognia?
W obliczu tak ogromnej fali krytyki i troski, Anna Markowska postanowiła zabrać głos. W rozmowie z Mateuszem Hładkim w programie "Mówię wam" odniosła się do zarzutów o głodzenie się. Modelka zapewniła, że jej relacja z jedzeniem jest zdrowa, choć jej słowa dla wielu mogły zabrzmieć co najmniej niepokojąco.
Oczywiście, że jem. Nie ma sytuacji takich, że się głodzę i absolutnie nigdy w życiu nie będę namawiała nikogo do żadnych diet ani do wyglądu takiego, jak mam ja.
Markowska poszła o krok dalej, tłumacząc swoją filozofię żywienia w dość nietypowy sposób, unikając słowa "dieta".
Ja nie używałabym w ogóle słowa dieta w moim życiu. Bardziej czuję to jako relację. Z samą sobą – wyznała w rozmowie. – Jedzenie jest częścią mnie, a moje ciało ma mi dawać siłę do trenowania.
Co jednak najbardziej zaniepokoiło fanów, to fragment, w którym modelka sama przyznała, że jej wygląd mógł ulec zbyt dużej zmianie. Jednocześnie szybko uspokoiła wszystkich, powołując się na... zegarek.
Może zeszczuplałam za dużo, nie ukrywam, że może tak być. Ale uspokajam: z moim zdrowiem jest wszystko okej. Mam zegarek, który mierzy wszystkie parametry, więc naprawdę – jest dobrze – powiedziała.
Argument o zegarku mierzącym parametry życiowe jako dowodzie na pełne zdrowie brzmi jednak bardziej jak próba zatuszowania problemu niż rzetelna odpowiedź. Czy inteligentna opaska faktycznie może zastąpić konsultację lekarską i uspokoić tysiące fanów? Wiele osób w to wątpi.