Nadchodzi rodzinny odcinek "Tańca z Gwiazdami", jakiego jeszcze nie było. Parkietem zawładnie niezwykły duet, który poruszy serca milionów Polaków. Mikołaj "Bagi" Bagiński, jeden z faworytów edycji, zatańczy ze swoją siostrą Matyldą, osobą z zespołem Downa. To będzie coś więcej niż taniec.
Bagi spełnia największe marzenie. Na parkiecie pojawi się z ukochaną siostrą
W najbliższą niedzielę 12 października 2025 roku czeka nas wyjątkowy, rodzinny odcinek Tańca z gwiazdami. Uczestnicy programu zaproszą na parkiet swoich najbliższych, by podzielić się z nimi tym niezwykłym doświadczeniem. Dla Mikołaja Bagińskiego, znanego w sieci jako Bagi, wybór był tylko jeden. Influencer od samego początku wiedział, że jeśli dotrwa do tego etapu, zatańczy ze swoją ukochaną młodszą siostrą, Matyldą.
Mikołaj Bagiński nie brał pod uwagę żadnej innej możliwości. To było jego wielkie marzenie, na którego spełnienie czekał z niecierpliwością. Tuż po ostatnim odcinku, w którym za walc wiedeński z Magdaleną Tarnowską zdobył aż 35 punktów, od razu chwycił za telefon. Jak sam przyznaje, dla niego i jego siostry to najważniejszy moment w programie.
Ja nie widziałem innej opcji, Matysia była już w pierwszym odcinku, kibicowała mi, trzymała kciuki, więc wiedziałem, że jeśli uda nam się z Madzią dojść do piątego odcinka, to Matylda będzie pierwszą osobą, do której zadzwonię i zaproszę na salę taneczną.
Reakcja Matyldy była natychmiastowa. Jak mówi Bagi, "jest super zajarana", a rodzeństwo od razu rzuciło się w wir przygotowań. Odwołano wszystkie inne zajęcia, by Matylda mogła w pełni poświęcić się treningom do TzG.
"Mniej telefonu, więcej skupienia!". To Matylda rządzi na treningach
Wyjątkowa więź, jaka łączy Mikołaja i Matyldę Bagińskich, jest widoczna na pierwszy rzut oka. Influencer nie ukrywa, że to zasługa ich rodziców. Bagi sam przyznaje, że to im zawdzięczają tak bliską więź i niezwykłą relację rodzeństwa.
Myślę, że to jest zasługa naszych rodziców, którzy tak nas wychowywali, byliśmy bardzo blisko siebie. Co prawda, jak Matysia dorastała, to jej bardziej dokuczałem, ale to tak z miłości, bratersko dokuczałem.
Matylda odpłaca mu się najpiękniejszymi słowami, które z pewnością wzruszą widzów do łez. Zapytana o to, jakim bratem jest Mikołaj, odpowiedziała bez wahania:
Jak był młodszy, to chodził po drzewach, ale też pamiętam, że jest kochany, wspaniały i jest najlepszym bratem na świecie i bardzo go kocham.
Ta miłość i szacunek nie oznaczają jednak taryfy ulgowej. Pytana o to, jak wyglądają przygotowania, bez wahania wyjawiła, jakie reguły wprowadziła dla swojego starszego brata. Jej słowa rozczulają i bawią do łez, pokazując, kto tak naprawdę tam rządzi.
Mniej telefonu, mniej przeklinania i więcej skupienia się na treningach.
Co więcej, Mikołaj Bagiński z dumą przyznaje, że jego siostra jest urodzoną tancerką. Dzięki doświadczeniu zdobytemu podczas treningów pływania synchronicznego, Matylda ma niezwykłą świadomość ciała i talent aktorski. Bagi nie ma wątpliwości:
Matysia wysoko postawi poprzeczkę, bo z nas dwojga z nazwiskiem Bagiński, to Matysia zdecydowanie lepiej ode mnie tańczy.
Matylda jest gotowa, by skraść serca widzów. "Scena to mój drugi dom"
Choć dla wielu występ na żywo przed milionami widzów byłby źródłem ogromnego stresu, Matylda Bagińska czuje się jak ryba w wodzie. Emanuje pewnością siebie i radością, a na pytanie o emocje odpowiada z rozbrajającą szczerością. Jej słowa to najlepszy dowód na to, że w niedzielę na parkiecie zobaczymy prawdziwy wulkan energii.
Scena to mój drugi dom, kamera, scena to ja się czuję jak ryba w wodzie. (...) Ja w ogóle nie mam tremy, ani stresu, nie mogę się doczekać występu.
Bagiński i Matylda przygotowują niezwykłe połączenie taneczne – zaprezentują choreografię, w której znajdą się elementy salsy i hip hopu. Mimo intensywnych treningów Matylda czuje się wspaniale i nie może uwierzyć w to, co ją czeka. Jak sama mówi, "ciągle do mnie nie dociera, że takie wydarzenie mnie czeka!". Z rozbrajającą szczerością dodaje jednak, że nawet profesjonalistom zdarzają się potknięcia: "Wszystko dla mnie jest proste, ale czasami jak o czymś innym myślę, to mylę kroki”.
Występ rodzeństwa to coś więcej niż tylko walka o punkty. To historyczny moment w polskiej telewizji, który pokazuje, że pasja i miłość nie znają żadnych barier. Jedno jest pewne – w najbliższą niedzielę cała Polska wstrzyma oddech, by podziwiać ten niezwykły taniec Bagińskiego i Matyldy. Przygotujcie chusteczki, bo łzy wzruszenia są gwarantowane.