Ksiądz Daniel Wachowiak o kopertach ślubnych: parafia dostaje często 100 zł, a kosmetyczka 3 tys. zł

Ksiądz Daniel Wachowiak o kopertach ślubnych: parafia dostaje często 100 zł, a kosmetyczka 3 tys. zł

Ksiądz Daniel Wachowiak o kopertach ślubnych: parafia dostaje często 100 zł, a kosmetyczka 3 tys. zł

Canva

Ile dać księdzu w kopertę za ślub? To pytanie spędza sen z powiek tysiącom narzeczonych w Polsce. Podczas gdy większość cicho liczy na zasadę "co łaska", jeden z duchownych postanowił wyłożyć kawę na ławę. Ks. Daniel Wachowiak chwycił za kamerę i bez znieczulenia opowiedział, ile naprawdę dostaje od młodych, a jego słowa o "rzuconym ochłapie" rozpętały w sieci prawdziwą burzę.

Reklama

Ksiądz nie wytrzymał. Ujawnił, ile pary młode dają do koperty

Ks. Daniel Wachowiak najwyraźniej miał już dość. Zamiast szeptać po kątach, w swoim nagraniu w mediach społecznościowych bez znieczulenia wyłożył kawę na ławę w sprawie tego, co ląduje w ślubnej kopercie. Duchowny nie ukrywał swojego zażenowania, gdy porównał podejście młodych par do wydatków na ceremonię świecką i kościelną.

Jak sam przyznał, ten finansowy dysonans rodzi w głowach księży frustrację. Jego słowa, choć miały tłumaczyć "drugą stronę medalu", dla wielu zabrzmiały jak skarga.

Reklama

Tu nie chodzi o to, że parafia chce pieniędzy, tylko ja rozumiem, że te różne złe rzeczy rodzą się w głowach księży, kiedy księża, postawieni w takiej niekomfortowej sytuacji w polskim Kościele, czasami widząc ten rzucony ochłap, chcą powiedzieć: "Trochę więcej by wypadało przeznaczyć pieniędzy". Tu jeszcze trzeba opłacić kościelnego, organistę.

Xks. Daniel Wachowiak @DanielWachowiak
Kosmetyczce w dniu ślubu płaci się nawet 3 tys. zł, ceremoniarzowi świeckiemu na pogrzebie tysiąc... ale księdzu rzucą w biurze paraf. 100 zł i jeszcze mają obiekcje, że Kościół zdziera z ludzi pieniądze. Finanse w polskim Kościele wymagają zmiany - by było w końcu czytelnie i…
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @DanielWachowiak w serwisie X

„Makijaż za 4 tys. złotych, a dla księdza 250 zł”. Duchowny porównuje cenniki

Żeby nie być gołosłownym, ks. Wachowiak przeszedł do brutalnej matematyki. Duchowny nie krył zdumienia, przytaczając kwoty, jakie pary są w stanie wydać na ślubną oprawę, a potem bez mrugnięcia okiem zostawiają w kancelarii ofiarę mniejszą niż koszt "talerzyka" za jednego gościa weselnego. Wytknął parom brak logiki i proporcji.

Profesjonalistka przyjeżdża do domu danego dnia. Te sumy aż mnie powaliły. To jest 3 tys. złotych, 4 tys. złotych tylko za czynność związaną z wymalowaniem, kosmetyczną u pani młodej. A później te same osoby przychodzą i rzucają na przykład 250 złotych w biurze parafialnym czy 300. To nawet więcej kosztuje osoba na przyjęciu.

Jak podkreślił, jego celem nie jest wywoływanie kontrowersji, a jedynie uświadomienie, że opłaty za ślub kościelny to nie fanaberia księdza, lecz realna potrzeba. To właśnie z tych pieniędzy pokrywane są koszty utrzymania świątyni i wynagrodzenia dla organisty czy kościelnego.

Reklama

Ksiądz Daniel Wachowiak x.com/DanielWachowiak

Reklama

"Powołanie czy biznes?". Internet nie zostawił na księdzu suchej nitki

Wypowiedź księdza zadziałała na internautów jak płachta na byka. Sieć zalała fala komentarzy, a ludzie nie zostawili na duchownym suchej nitki, zarzucając mu materializm i całkowite niezrozumienie istoty powołania.

Reklama

To już ksiądz podszedł po bandzie. Nikt nie rzuca księdzu 100 zł za pogrzeb, sakramenty dostaliście za darmo, to macie je spełniać za darmo to po pierwsze. Po drugie proszę przemyśleć swoją rolę w KK w sutannie. Może pora przejść do biznesu.

Ktoś inny dodał:

Reklama

Skoro to nie są sakramenty, a zwykle usługi, to chyba pora założyć jednoosobową działalność gospodarczą. Przynajmniej państwo będzie coś w końcu miało z waszej "misji".

Szok w polskim Kościele. Znany dominikanin zrzuca sutannę, a zakon "nie bierze za niego odpowiedzialności".
Źródło: facebook.com/EwangeliarzOP
Reklama
Reklama