Maja Staśko, jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiego internetu, podzieliła się wiadomością, na którą czekała od dawna. W emocjonalnym nagraniu ogłosiła, że jest w ciąży. Jednak prawdziwy szok przyszedł chwilę później, gdy lekarz przekazał jej informację, która sprawiła, że jej świat znów wywrócił się do góry nogami.
Maja Staśko zalała się łzami szczęścia. Pokazała test ciążowy
Stało się to, na co Maja Staśko i jej fani czekali od lat. 7 października 2025 roku aktywistka opublikowała nagranie, które wstrząsnęło jej obserwatorami – dwie kreski na teście ciążowym i jej reakcja, której nie da się zapomnieć. 35-latka, widząc pozytywny wynik po in vitro, zalała się łzami czystego szczęścia i niedowierzania.
Aktywistka nie próbowała ukrywać swojego wzruszenia. W kilku słowach spróbowała opisać to, co czuła, choć przyznała, że jest to niemal niemożliwe. Dla niej to spełnienie największego marzenia, na które pracowała przez lata.
Wygląda na to, że jestem w ciąży. Cały czas w to nie wierzę i brakuje mi słów, żeby to opisać. Mam nadzieję, że to jeden z najpiękniejszych dni mojego życia i będę go wspominała, jak dziecko się urodzi.

To nagranie to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Aby w pełni zrozumieć skalę jej szczęścia, trzeba poznać piekło, przez które przeszła. Maja Staśko od lat dzieliła się z fanami swoją długą i wyboistą drogą do macierzyństwa. Jej marzenie o dziecku przez długi czas pozostawało w sferze niespełnionych pragnień.
Na drodze stawały jej poważne problemy zdrowotne. To właśnie endometrioza przez lata uniemożliwiała jej zajście w ciążę. Aktywistka ma za sobą także bolesne doświadczenia, w tym dwie straty ciąż, które odcisnęły na niej ogromne piętno. Ostatecznie zdecydowała się na procedurę in vitro, która również nie od razu przyniosła oczekiwany skutek. Ta ciąża to owoc lat walki, łez i niezłomnej nadziei.

Lekarz przekazał Mai Staśko kolejną wiadomość. Chodzi o ciążę bliźniaczą?
Gdy wydawało się, że emocje po ogłoszeniu ciąży powoli zaczną opadać, 9 października 2025 roku Maja Staśko przekazała kolejną, jeszcze bardziej szokującą wiadomość. Chwilę po podzieleniu się radosną nowiną odebrała telefon od lekarza, a to, co usłyszała, sprawiło, że jej serce znów zabiło jak szalone. Okazuje się, że istnieje realna szansa, że jej szczęście będzie podwójne.
Jak wyznała na TikToku, wysoki przyrost hormonu ciążowego może wskazywać na to, że spodziewa się bliźniaków. Choć na potwierdzenie trzeba jeszcze poczekać, sama myśl o tym jest dla niej przytłaczająca.
Dzwonił lekarz. Mówił, że jest bardzo zadowolony, że świetnie, że ten wysoki przyrost może wskazywać na bliźniaki, zobaczymy, ale ja jeszcze nie wiem. To są tak wielkie emocje, że aż ciężko je pomieścić w głowie i w sobie.
Gratulujemy!