Śmierć Jacka Wójcika wstrząsnęła fanami, ale to, co wydarzyło się tuż przed jego ostatnim pożegnaniem, wywołało falę wzruszenia. Stacja TTV, z którą był związany, wystosowała specjalny komunikat, odwołując się do tego, czego "sam Jacek zapewne chciałby". Ten gest rzuca nowe światło na to, jak zostanie zapamiętany.
Poruszające ogłoszenie w dniu pogrzebu. "Takim go zapamiętamy"
W dniu, w którym rodzina, przyjaciele i fani mieli pożegnać Jacka Wójcika, stacja TTV opublikowała wyjątkowy komunikat. Zamiast pogrążać się w smutku, postanowiono uczcić jego pamięć w sposób, który najlepiej oddaje jego niezwykłą osobowość. Stacja zapowiedziała emisję ostatniego odcinka programu "Orzeł czy Reszka" z udziałem gwiazdora, właśnie w dniu jego pogrzebu. To gest, który ma przypomnieć wszystkim, jakim człowiekiem był Jacek Wójcik.
W poruszającym wpisie stacja TTV odwołała się do woli samego zmarłego, pisząc o tym, czego najprawdopodobniej by sobie życzył. Ten hołd to próba celebracji życia, a nie tylko opłakiwania śmierci.
Śmierć Jacka zasmuciła nas wszystkich, ale sam Jacek zapewne chciałby, żebyśmy się śmiali i żyli pełnią życia. W sobotę o 16:05 zobaczycie powtórkę odcinka programu "Orzeł czy Reszka" z jego udziałem. Taki był Jacek - głodny życia, zabawny, nietuzinkowy. Takim go zapamiętamy.

Jacek Wójcik nie żyje. Nagła śmierć wstrząsnęła "Królowymi życia"
Informacja o śmierci Jacka Wójcika spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Gwiazdor programów "Królowe Życia" i "Dagmara szuka męża" zmarł nagle 1 października 2025 roku, w wieku zaledwie 55 lat. Jako pierwsza tragiczną wiadomość przekazała jego wieloletnia przyjaciółka, Dagmara Kaźmierska, publikując w sieci emocjonalne pożegnanie.
ŻEGNAJ DŻEJK. Do zobaczenia w innym Świecie. Kochani. Dziś odszedł DŻEJK. Nie będzie Was już bawił. Miejmy Go wszyscy w pamięci wesołego i zwariowanego. Pomódlcie się za Niego. Dziękuję.
Dopiero po chwili szok zamienił się w rozpacz, gdy inna gwiazda show, Laluna, ujawniła brutalną prawdę o przyczynie jego śmierci. Okazało się, że uwielbiany przez widzów "Dżejk" przegrał walkę z chorobą, która zaatakowała go znienacka i nie dała żadnych szans.
Nie wiem, czy rodzina sobie życzy, żeby mówić cokolwiek! Ale powiem tylko, że okropna choroba, która zabrała mojego tatę w przeciągu miesiąca! Rak z przerzutami. Jacka też zabrało bardzo szybko, bo wcześniej nic nie wiedział, zemdlał i zabrali go — okazało się, że już za późno. Nie chcę więcej mówić, niech spoczywa w spokoju. Amen.
Ostatnie życzenie i konflikt w tle. Nie chciał widzieć jej na pogrzebie?
Choć to Dagmara Kaźmierska jako pierwsza poinformowała o tragedii, za kulisami ich przyjaźń wisiała na włosku. Wszystko przez niedawne doniesienia portalu Goniec.pl, które rzuciły nowe światło na przeszłość "królowej". Jak się okazuje, te rewelacje miały wstrząsnąć Jackiem do głębi.
Według przyjaciółki Wójcika, Edyty Nowak-Newary, był on zaniepokojony konsekwencjami i podjął decyzję o odsunięciu się od Dagmary. Jego ostatnia wola, którą "Edzia" przekazała mediom, była szokująca i jednoznaczna.
Ja mam tylko jedną prośbę: żeby jej nie łączyć z Jackiem. On tego nie chciał. To była jego ostatnia prośba. Nie chciał, żeby miała z nim coś wspólnego, nawet na zdjęciach. Jeszcze godzinę przed śmiercią, prosił mnie i swojego kolegę, żeby ona nie przychodziła na pogrzeb. My, jego przyjaciele, musimy to uszanować.
Spełnione marzenie tuż przed tragedią. "Tak bardzo chciał żyć"
Gest stacji TTV nabiera jeszcze głębszego znaczenia w świetle tego, jak wielką pasją Jacka Wójcika była telewizja. Po zakończeniu "Królowych życia" jego największym marzeniem był powrót na ekrany. O jego głodzie życia i planach na przyszłość opowiedziała mama Laluny, która dobrze go znała. Udało mu się spełnić to pragnienie tuż przed śmiercią, właśnie dzięki udziałowi w programie "Orzeł czy Reszka".
Jego radość z powrotu przed kamery była wręcz namacalna. Miał głowę pełną pomysłów i energię, która zapowiadała kolejny rozdział, a nie koniec.
On tak bardzo chciał żyć, tak bardzo chciał coś znaczyć. Ogromnie się cieszył, że wreszcie zaistniał. Miał tak dużo pomysłów. To było niezwykłe.
Pogrzeb w Kłodzku i prośba rodziny
Ostatnie pożegnanie Jacka Wójcika zaplanowano na 4 października. Ceremonia pogrzebowa Jacka Wójcika rozpoczęła się o godzinie 10:00 w kaplicy cmentarnej przy ulicy Dusznickiej w Kłodzku. To właśnie w tym mieście mieszkał i tworzył.
Rodzina zmarłego zwróciła się do żałobników ze specjalną prośbą. W oficjalnym komunikacie, przekazanym również przez stację TTV, poproszono o nieskładanie kondolencji, chcąc przeżyć ten trudny czas w ciszy i skupieniu.