Julia Wieniawa w programie Kuby Wojewódzkiego: „Bieda to stan umysłu”. Internauci krytykują aktorkę

Julia Wieniawa w programie Kuby Wojewódzkiego: „Bieda to stan umysłu”. Internauci krytykują aktorkę

Julia Wieniawa w programie Kuby Wojewódzkiego: „Bieda to stan umysłu”. Internauci krytykują aktorkę

instagram.com/juliawieniawa

Julia Wieniawa, jedna z najbogatszych i najbardziej zapracowanych gwiazd młodego pokolenia, postanowiła podzielić się swoją złotą radą na sukces. Jej słowa o tym, że "bieda to stan umysłu", rozpętały w sieci prawdziwe piekło, a na aktorkę wylała się lawina oskarżeń o całkowite oderwanie od rzeczywistości.

Reklama

Wieniawa zdradza swój "sekret" na bogactwo. "Bieda to stan umysłu"

Gościnny występ Julii Wieniawy w programie Kuby Wojewódzkiego miał być promocją jej nowego albumu "Światłocienie", ale szybko zamienił się w medialną burzę. Wszystko za sprawą dyskusji o pieniądzach i tzw. "kulturze zapierdolu", której aktorka bez wahania przyznała, że jest "twarzą".

Prawdziwa bomba wybuchła jednak, gdy Wojewódzki rzucił prowokacyjną tezę, że "sukces to decyzja". Wieniawa nie tylko się z nim zgodziła, ale poszła o krok dalej. Zapytana wprost, czy uważa, że "bieda to stan umysłu", odparła bez wahania:

Reklama

Niestety, ale też tak uważam. Wiem, że to jest kontrowersyjne.

Tych kilka słów wystarczyło, by w całym kraju zawrzało, a kariera Julii Wieniawy weszła na nowy poziom medialnej gorączki.

julia wieniawa w białej koszulce instagram.com/juliawieniawa

Reklama

"Zawsze wiedziałam, że na WSZYSTKO będzie mnie stać". Tak Wieniawa tłumaczy swój sukces

Gwiazda, świadoma kontrowersji, postanowiła rozwinąć swoją myśl. Podkreśliła, że jej sukces nie wziął się znikąd i wbrew plotkom nie jest dzieckiem z bogatego domu.

Reklama

Ja wcale nie pochodzę z bogatej rodziny. (...) Ja pochodzę z bardzo normalnej rodziny, wręcz często nie było pieniędzy w naszej rodzinie i naprawdę chciałabym to dementować.

Recepta na sukces według Wieniawy brzmi jak fragment z podręcznika dla coachów. Aktorka przekonuje, że kluczem do fortuny nie były koneksje, a siła jej własnego umysłu i niemal nadprzyrodzona pewność siebie, którą pielęgnowała od dziecka.

Reklama

Ale jako dziecko już wiedziałam, co mnie w życiu czeka. Nieświadomie afirmowałam to swoje życie. Zawsze wiedziałam, że na wszystko będzie mnie stać, co będę chciała. Czułam to w trzewiach. Ale to nie wystarczy chcieć, tylko ciężko na to pracować. Mieć obrany cel i nie porównywać się do innych i robić swoje, nawet kiedy ktoś podcina ci skrzydła. Trzeba otrzepać się i poprawić koronę, jest to namacalne w moim przypadku.

Jak sama przyznaje, na pierwsze luksusy pozwoliła sobie dopiero po zakupie drugiego mieszkania, co ma świadczyć o jej twardym stąpaniu po ziemi: "Dopiero jak kupiłam drugie mieszkanie, kupiłam sobie drogą torebkę. Ja mam takie myślenie".

Reklama

"Oderwana od rzeczywistości!". Lawina krytyki po słowach Wieniawy. Internauci nie mieli litości

Słowa o "stanie umysłu" i "poprawianiu korony" zadziałały na internautów jak płachta na byka. Media społecznościowe zalała fala furii, a influencerka Julia Wieniawa musiała zmierzyć się z zarzutami o całkowity brak empatii i ignorowanie realnych problemów milionów Polaków.

Wystarczyło kilka godzin, by sekcje komentarzy zamieniły się w pole bitwy. Polacy nie przebierali w słowach:

Bieda to stan umysłu? To może niech Julia zamieni się na miesiąc z kimś na minimalnej krajowej i wtedy powtórzy te swoje mądrości. Oderwana od rzeczywistości.

Kolejna uprzywilejowana osoba, która myśli, że każdy ma takie same szanse. Dziewczyno, niektórzy rodzą się na mecie, a ty im mówisz, że wystarczy chcieć. Żenujące.

"Poprawić koronę"... Jaką koronę ma poprawić matka, która nie ma na leki dla chorego dziecka? To jest kpina z ludzi.

Wieniawa myślała, że to jej wieczór, ale show skradły jej koleżanki. Maffashion zaszalała, Chodakowska z klasą, a Jelonek? Jej mama, Marta Wieniawa-Narkiewicz, postawiła na klasyczną elegancję.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama