Gdy wszyscy wciąż zachwycali się jej burgundową suknią, Małgorzata Kożuchowska postanowiła wbić szpilę po raz drugi. Jej kolejna kreacja na paryskim Tygodniu Mody to zupełnie inna bajka – mroczna, odważna i prowokująca do pytania: czy to jest jeszcze klasa, czy już krok za daleko?
Po burgundzie czas na mroczną czerń. Kożuchowska nie bierze jeńców
Myśleliśmy, że burgundowa suknia od Sary Boruc to modowy nokaut. Okazało się, że to była tylko pierwsza runda. Małgorzata Kożuchowska, zamiast odcinać kupony od sukcesu pierwszej kreacji, poszła za ciosem i pokazała coś, co podzieliło jej fanów. Po bezpiecznym i zmysłowym burgundzie postawiła na drapieżną, mroczną czerń.
Tym ruchem aktorka udowodniła, że nie jest ikoną jednego stylu. Potrafi bawić się modą, ryzykować i wyznaczać trendy, a nie tylko za nimi podążać. Jej obecność w Paryżu, gdzie brylują takie sławy jak Victoria Beckham, Anja Rubik czy Grażyna Torbicka, to nie przypadek. To świadoma manifestacja jej silnej pozycji w świecie mody, w którym czuje się jak ryba w wodzie.

Czarna sukienka z frędzlami i marynarka. Diabeł tkwi w szczegółach
Druga paryska odsłona Małgorzaty Kożuchowskiej to majstersztyk, w którym każdy element gra pierwsze skrzypce. Sercem stylizacji była zjawiskowa czarna sukienka z frędzlami, również od polskiej marki The Mannei. Frędzle tańczyły przy każdym ruchu, dodając całości dynamiki i zmysłowości. To kreacja, która przyciąga wzrok i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Całość dopełniła elegancka, świetnie skrojona marynarka o męskim kroju, która dodała stylizacji mocy i charakteru. Kropką nad "i" były wyraziste, wiszące kolczyki, które idealnie komponowały się z całością. Obok takiej stylizacji gwiazd nie da się przejść obojętnie.
Co Kożuchowska chciała powiedzieć tą stylizacją? Czy to manifest siły i pokazanie pazura? A może po prostu bawi się modą, udowadniając, że w wieku 54 lat nie boi się odważnych, rockowych zestawień, które zwykle kojarzą się z młodszymi gwiazdami? Jedno jest pewne – aktorka nie przyjechała do Paryża, by być tłem dla innych.
Internet podzielony. "Bogini stylu" kontra "trochę jak na pogrzeb"
Małgorzata Kożuchowska niedawno krytykowała Martę Nawrocką, tymczasem nowa kreacja gwiazdy natychmiast rozpaliła internet. Pod postem aktorki na Instagramie posypała się lawina komplementów. Fani nie mogli wyjść z podziwu dla jej odwagi i nienagannego gustu, a komentarze mówią same za siebie.
Niesamowita, zmysłowy szyk w najlepszym wydaniu
Wiele osób wprost określiło Kożuchowską mianem najlepiej ubranej Polki. Ten tytuł, choć nieoficjalny, wydaje się po jej paryskich podbojach w pełni zasłużony. Jak podsumowała jedna z fanek, w tej stylizacji było wszystko, co definiuje ikonę stylu.
Cudowna! Szyk, klasa, zmysłowość.Najlepiej ubrana polska gwiazda
Jednak mroczny "total look" nie wszystkim przypadł do gustu. Pod zdjęciami aktorki pojawiły się również głosy, że stylizacja była zbyt ciężka i przytłaczająca. Niektórzy internauci sugerowali, że o ile kreacja jest piękna, to czerń od stóp do głów dodała gwieździe lat. "Trochę jak na pogrzeb, a nie na Tydzień Mody" – miał skomentować jeden z użytkowników, wywołując gorącą dyskusję.
Jedno jest pewne – Małgorzata Kożuchowska nikogo nie pozostawiła obojętnym. A Wy po której stronie stoicie w tej modowej bitwie? Hit czy kit?