Jan i Helena Lubomirscy-Lanckorońscy wypowiedzieli wojnę hejterom. Książęca para opublikowała wizerunki osób, które miały ich atakować w sieci, wywołując prawdziwą burzę. Sprawa nabrała rumieńców, gdy okazało się, że na liście wstydu znalazła się znana polska piosenkarka. Internet zawrzał, a to może być dopiero początek.
Lubomirscy ujawnili, kto stoi za hejtem
Tego w polskim show-biznesie jeszcze nie było. Jan i Helena Lubomirscy-Lanckorońscy, jedna z najbardziej znanych arystokratycznych par w kraju, postanowili powiedzieć "dość" i wziąć sprawy w swoje ręce.
Na oficjalnym profilu Fundacji Książąt Lubomirskich na Instagramie opublikowali story, w którym ujawnili tożsamość osób, które miały dopuszczać się wobec nich internetowego hejtu.
W bezprecedensowej publikacji książęca para nie bawiła się w półśrodki. Zamiast anonimowych skarg, pokazali twarze i nazwiska osób, które ich zdaniem przekroczyły granice. Swój wpis opatrzyli dosadnym komentarzem, który nie pozostawia złudzeń co do ich intencji.
Hejt w internecie. Oto wspaniałe damy i zacni kawalerowie, którzy w ocenianiu innych posunęli się za daleko.
AKPA
Szok na liście wstydu Lubomirskich. Wśród hejterów znana piosenkarka
Prawdziwa bomba wybuchła, gdy internauci zaczęli analizować opublikowaną listę. Okazało się, że wśród osób oskarżonych o hejt znalazła się znana postać polskiej sceny muzycznej – Fiolka Najdenowicz. Wokalistka, która przed laty zdobyła popularność, a dziś mieszka na Wyspach Brytyjskich, miała w ostrych słowach krytykować wizerunek księżnej Heleny.
Głównym celem ataków była żona Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego. Hejterzy, w tym Najdenowicz, mieli bezlitośnie komentować jej stylizacje. Jeden z przytoczonych przez parę komentarzy był wyjątkowo złośliwy i uderzał bezpośrednio w wygląd arystokratki.
Jak można mieć tyle hajsu i nie dbać o wizerunek w mediach? Przecież stylistka to grosze przy tej fortunie. A każda stylizacja hrabianki to śmiech na sali i kiepski żart.