Prokurator Piotr Walkowicz o śledztwie ws. śmierci Katarzyny Stoparczyk: nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów

Prokurator Piotr Walkowicz o śledztwie ws. śmierci Katarzyny Stoparczyk: nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów

Prokurator Piotr Walkowicz o śledztwie ws. śmierci Katarzyny Stoparczyk: nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów

facebook.com/katarzynastoparczyk-official

Śmierć Katarzyny Stoparczyk wstrząsnęła Polską, ale to, co dzieje się za kulisami śledztwa, budzi jeszcze większe pytania. Gdy wydawało się, że okoliczności tej tragedii są jasne, prokurator prowadzący sprawę rzucił na nią zupełnie nowe światło. Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości — prawda o tym, co wydarzyło się na drodze S19, jest o wiele bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.

Reklama

"Tu jest wszystko bardzo złożone". Prokurator o kulisach śledztwa

Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku prowadzi szef Prokuratury Rejonowej w Nisku, prokurator Piotr Walkowicz. W rozmowie z dziennikarzami nie owijał w bawełnę i przyznał wprost, że sprawa, która na pierwszy rzut oka mogła wydawać się oczywista, w rzeczywistości jest niezwykle trudna do wyjaśnienia.

Tutaj pośpiech jest niewskazany, tu jest wszystko bardzo złożone. Ten wypadek to nie jest taki prosty wypadek, o którym wszystko wiadomo.

Przypomnijmy, do tragedii doszło 5 września na drodze ekspresowej S19 w Jeżowem na Podkarpaciu. W zderzeniu dwóch samochodów uczestniczyło łącznie pięć osób. Dwie z nich, w tym Katarzyna Stoparczyk, poniosły śmierć na miejscu.

Reklama

Katarzyna Stoparczyk w fioletowej sukience facebook.com/katarzynastoparczyk-official

"Zachowania osób kierujących były złożone". To dlatego nikt nie usłyszał zarzutów

Kluczowe dla zrozumienia trudności śledztwa są kolejne słowa prokuratora. Okazuje się, że badane jest zachowanie każdego z uczestników zdarzenia, a ich manewry na drodze tuż przed zderzeniem nie były oczywiste. To właśnie ta "złożoność" sprawia, że na tym etapie nikomu nie postawiono zarzutów.

Reklama

Zbierany jest materiał dowodowy i w tej chwili nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Wypadek jest bardzo złożony. Musimy ocenić zachowanie wszystkich uczestników tego zdarzenia i do tego potrzebujemy całości materiału dowodowego, gdyż zachowania osób kierujących były złożone i musimy ocenić, które z nich mogły doprowadzić do tego skutku.

Śledczy biorą pod lupę każdy detal, w tym m.in. sprawę wolnego poruszania się białej Skody. Analizowane są także wstępne ustalenia dotyczące prędkości pojazdów, jednak ze względu na ich nieostateczny charakter, prokuratura na razie nie chce ich upubliczniać.

Reklama

Prokuratura studzi emocje i ujawnia wyniki sekcji zwłok. "Pośpiech jest niewskazany"

Choć śledczy znają już bezpośrednie przyczyny śmierci ofiar, prokuratura apeluje o cierpliwość. Prokurator Piotr Walkowicz ujawnił, że przyczyną zgonu Katarzyny Stoparczyk był "uraz wielonarządowy wewnętrzny", a drugi mężczyzna zmarł z powodu "urazu czaszkowo-mózgowego". Mimo to, te tragiczne fakty to zaledwie fragment układanki.

Reklama

Prokurator podkreśla, że pośpiech w tej sprawie jest najgorszym doradcą i na razie nie ma mowy o upublicznianiu wstępnych ustaleń, np. dotyczących prędkości pojazdów. Na ostateczne wyjaśnienie tej skomplikowanej i tragicznej sprawy trzeba będzie jeszcze poczekać, a śledczy zapewniają, że podchodzą do niej z najwyższą starannością.

Reklama

Źródło: facebook.com/KatarzynaStoparczyk.Official
Reklama
Reklama