Szymon Hołownia na pogrzebie Soyki. Jeden gest przykuł uwagę wszystkich
Pogrzeb wielkiej gwiazdy zawsze przyciąga tłumy. 8 września 2025 roku kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie, by pożegnać Stanisława Sojkę, zjawili się m.in. Monika Olejnik, Muniek Staszczyk czy Halina Frąckowiak: Morze łez na pogrzebie Stanisława Soyki. Tłum gwiazd pożegnał legendę, a te słowa łamią serce.
Wśród żałobników dostrzeżono również drugą osobę w państwie – marszałka Sejmu, Szymona Hołownię. Polityk, który nigdy nie ukrywał swojej głębokiej wiary, uczestniczył w uroczystościach pogrzebowych.
W trakcie mszy świętej, w najbardziej podniosłym momencie, aparaty paparazzi i oczy obserwatorów skupiły się właśnie na nim. Gdy nadszedł czas Komunii Świętej, Szymon Hołownia podszedł do kapłana. I wtedy, na oczach wszystkich, stało się coś, co dla wielu wciąż jest widokiem nietypowym i budzącym kontrowersje. Zamiast tradycyjnie przyjąć hostię do ust, marszałek wyciągnął dłonie, a komunia Hołowni na pogrzebie Soyki natychmiast stała się tematem rozmów.

Komunia na rękę zamiast do ust. Czy Szymon Hołownia złamał zasady Kościoła?
Pojawiło się pytanie, które w takich chwilach elektryzuje opinię publiczną: czy marszałek Sejmu popełnił religijne faux pas? Odpowiedź, wbrew pozorom, jest jednoznaczna i rozstrzyga wszelkie wątpliwości. Komunia na rękę jest formą w pełni dopuszczoną przez Kościół katolicki w Polsce.
Choć spopularyzowała się głównie w czasie pandemii, jej legalność i godność nigdy nie były kwestionowane przez władze kościelne. Wręcz przeciwnie, jak czytamy w oficjalnym komunikacie Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP:
Niewłaściwe i krzywdzące wiernych jest twierdzenie, że przyjmowanie Komunii świętej na rękę, jest brakiem szacunku wobec Najświętszego Sakramentu. [...] Kościół w swoim prawie uznaje za "godny" zarówno jeden, jak i drugi sposób przyjmowania Komunii. Potępiając jeden z godziwych sposobów przyjmowania Komunii świętej, wprowadza się nieład i podział w rodzinie Kościoła.
Mimo jasnego stanowiska Episkopatu, dla wielu wiernych, zwłaszcza starszego pokolenia, tradycyjna forma pozostaje tą jedyną właściwą. Gest marszałka, choć w pełni poprawny, mógł więc wywołać zdziwienie.