Giełda Papierów Wartościowych na jedną noc zamieniła się w modowy Wall Street, ale to nie akcje, a kreacje gwiazd szybowały w górę. Na tym parkiecie liczyły się tylko dwie królowe: Maffashion i Maja Bohosiewicz. Jedna zagrała o wszystko, odsłaniając brzuch, druga postawiła na bezpieczną inwestycję w klasykę.
Maffashion poszła na całość. Wszyscy patrzyli tylko na jej brzuch
Fotoreporterzy zamarli na ułamek sekundy, a po sali przeszedł szmer. Gdy na czerwonym dywanie pojawiła się Maffashion, było jasne, że zasady gry właśnie się zmieniły. Blogerka bezkompromisowo zreinterpretowała motyw "Wall Street", pokazując, że siła kobiety nie musi kryć się pod zapiętą pod szyję koszulą.
Jej stylizacja to szary, oversize'owy garnitur, który nonszalancko rozpięła, odsłaniając nie tylko koronkowy biustonosz, ale przede wszystkim idealnie wyrzeźbiony brzuch. To nie był po prostu garnitur. To był statement – manifest kobiecej siły i pewności siebie, rzucony w twarz sztywnemu dress code'owi inspirowanemu Wall Street.

Maja Bohosiewicz odpowiedziała anielską bielą. Tak wygląda klasa?
W tym samym czasie, gdy wszyscy dyskutowali o odważnym kroku Julii, na ściance pojawiła się ona – cała na biało. Maja Bohosiewicz swoją obecnością na Elle Style Awards uspokoiła atmosferę i pokazała zupełnie inną definicję siły. Jej stylizacja była absolutnym przeciwieństwem chaosu i prowokacji.
Maja Bohosiewicz, której polska marka Le Collet walczyła o statuetkę Marki Roku, postawiła na autopromocję w najlepszym stylu. Jej nieskazitelny, biały garnitur Le Collet to dowód na to, że klasa może być najlepszą wizytówką, a diabeł tkwił w szczegółach. Zjawiskowy fascynator z ogromnym kwiatem przykuwał wzrok i dodawał całości artystycznego sznytu.
Aktorka udowodniła, że nie trzeba szokować, by zostać zapamiętaną. Jej pewność siebie zbudowana jest na klasie, a nie na kontrowersji, co w świecie show-biznesu jest dziś rzadkością.
Wall Street w Warszawie. O co chodziło na gali ELLE?
Tegoroczna, 14. edycja ELLE Style Awards odbyła się w wyjątkowym miejscu – w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych. Motyw przewodni "Wall Street" zobowiązywał do pokazania siły i elegancji, a polskie gwiazdy podjęły wyzwanie z właściwą sobie fantazją.
Podczas gali nagrody przyznawane przez czytelniczki trafiły do najważniejszych postaci branży w sześciu kategoriach, w tym Ikona Stylu, Marka Roku i Model Roku. To prestiżowe wydarzenie co roku wyznacza trendy i pokazuje, kto naprawdę liczy się w polskiej modzie.
Odwaga kontra elegancja
To nie była zwykła gala, to było starcie dwóch modowych filozofii. Agresywny, ryzykowny "naked dressing" Maffashion kontra bezpieczny, ale zyskujący na wartości "power dressing" Mai Bohosiewicz. Dwa światy, jedna gala i jedno pytanie: która strategia okazała się skuteczniejsza?
I choć inne gwiazdy, jak Joanna Opozda w drapieżnej czerni czy Agnieszka Woźniak-Starak w zmysłowej koronce, również wysoko postawiły poprzeczkę, cały wieczór i tak należał do dwóch głównych rozgrywających. To ich kreacje zdefiniowały tegoroczną galę.
Szyku zadała również Lara Gessler, która zagrała nóżką, a także Bogna Sworowska cała w bieli. Poniżej prezentujemy zestawienie stylizacji.