Marcin Wrona znika w oczach. Zrzucił 10 kilosów w miesiąc. "Rozpocząłem od głodówki"

Marcin Wrona znika w oczach. Zrzucił 10 kilosów w miesiąc. "Rozpocząłem od głodówki"

Marcin Wrona znika w oczach. Zrzucił 10 kilosów w miesiąc. "Rozpocząłem od głodówki"

instagram.com/marcin_wrona

Marcin Wrona, znany korespondent TVN ze Stanów Zjednoczonych, przeszedł niewiarygodną przemianę. Dziennikarz dosłownie znika w oczach – w zaledwie miesiąc schudł aż 10 kilogramów. Jego sekret? Metoda, która budzi skrajne emocje i od której większość dietetyków każe trzymać się z daleka.

Reklama

Marcin Wrona schudł 10 kg w miesiąc. "Dzięki walce, którą rozpocząłem od głodówki"

O swojej spektakularnej metamorfozie dziennikarz poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych. We wpisie ujawnił, że jego walka o nową sylwetkę zaczęła się od radykalnego kroku, podjętego za namową kuzynki-dietetyczki.

Miałem nadzieję, że ta chwila przyjdzie. Dzięki walce, którą za namową kuzynki Sabiny (dietetyczki z wykształcenia) rozpocząłem od kilkudniowej głodówki, dzięki zmianie diety i aktywności fizycznej w miesiąc schudłem 10 kg a wszystkie wyniki badań są w NORMIE! Dzięki za wsparcie

Choć start był kontrowersyjny, wsparcie kuzynki-dietetyczki sugeruje, że cały proces był przemyślany, a dziennikarz nie działał po omacku.

Reklama

Marcin Wrona w garniturze instagram.com/marcin_wrona

Głodówka to był dopiero początek. Co stało za jego sukcesem?

Jak podkreśla sam dziennikarz TVN, kilkudniowa głodówka była jedynie mocnym uderzeniem na start. Prawdziwy sekret odchudzania tkwił w tym, co nastąpiło później: w totalnej zmianie stylu życia. Po radykalnym początku Marcin Wrona postawił na zbilansowane, zdrowe nawyki żywieniowe oraz regularną aktywność fizyczną. Co najważniejsze, dziennikarz podszedł do sprawy kompleksowo, a jego zapewnienie, że "wszystkie wyniki badań są w NORMIE", ma uciąć wszelkie spekulacje na temat negatywnych skutków tak szybkiej utraty wagi.

Reklama

"To nie brzmi zdrowo". Fani podzieleni, a w sieci zawrzało

Błyskawiczna metamorfoza dziennikarza i jego kontrowersyjna metoda natychmiast rozpaliły internet. Podczas gdy jedni gratulowali determinacji, inni nie zostawili na nim suchej nitki, sugerując drogę na skróty. W komentarzach aż huczy od spekulacji, a jedno słowo pojawia się wyjątkowo często.

Reklama

10 kilo w miesiąc? Chyba na Ozempicu!

Czekamy na efekt jojo za 3...2...1... Powodzenia.

Głodówka to prosta droga do zrujnowania metabolizmu. Nie tędy droga, panie redaktorze.

Niezależnie od fali krytyki i internetowych teorii, Marcin Wrona wydaje się niewzruszony. Jest dumny ze swojego osiągnięcia, a dobre wyniki badań są dla niego najlepszym dowodem na to, że obrana przez niego droga, choć wyboista, była słuszna.

Reklama

Marcin Wrona znika w oczach. Zrzucił 10 kilosów w miesiąc. Ujawnił szokującą metodę: "Rozpocząłem od głodówki"
Źródło: instagram.com/marcin_wrona
Reklama
Reklama