Obserwując Klaudię El Dursi można było odnieść wrażenie, że radzi sobie świetnie po porodzie. Zaledwie 3 tygodnie po urodzeniu córki wróciła do brylowania na ściankach i wyglądała znakomicie. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Klaudia El Dursi została mamą i od razu wróciła do pracy
Klaudia El Dursi 28 lipca 2025 roku po raz trzeci została mamą. Na świat przyszła jej upragniona córeczka, która — z tego co wiemy — wciąż nie ma imienia i jest nazywana przez rodziców "księżniczką": Klaudia El Dursi urodziła. Pokazała noworodka i zdjęcie prosto z porodówki, a babcia zdradziła płeć dziecka.
Niemal od razu po porodzie Klaudia El Dursi zapozowała ze swą córką prosto ze szpitalnego łóżka i miała na sobie pełny makijaż, wyglądała więc nieskazitelnie.

Klaudia El Dursi bardzo szybko wróciła do pracy i na salony, bo zaledwie 3 tygodnie po porodzie brylowała na jesiennej ramówce TVN: Ramówka TVN: Klaudia El Dursi wskoczyła w gorset 3 tygodnie po porodzie. To i owo jej wypłynęło.
Czarny obcisły gorset maskował jej drobne po ciążowe kilogramy, więc młoda mama po raz kolejny wyglądała nieskazitelnie. Powoli zaczynało to już być nudne i przewidywalne.

Klaudia El Dursi zdradziła, jak naprawdę wygląda macierzyństwo. "Kiedyś pójdę siku wtedy, kiedy chcę, a nie wtedy kiedy mogę"
Klaudia El Drusi w końcu jednak pokazała, jak naprawdę wygląda życie młodej mamy. We wtorek 26 sierpnia 2025 zamieściła na Instagramie poruszający wpis, w którym odważyła się na szczerość.
Młoda mama wreszcie bez ogródek przyznała, że choć może się wydawać inaczej, nie zawsze jest superbohaterką i nie zawsze ma na wszystko ma siłę.
Lubię być superbohaterką.
Zawsze silna, nie do złamania, samowystarczalna i wytrzymała.
Czasem jednak warto przyznać się, że bywają i takie momenty, kiedy już sił brakuje. Wiem, że to chwilowe, że zaraz minie, otrzepię się i znowu będę silna
- napisała na Instagramie.

Następnie 36-latka wyznała bardzo szczerze, że marzy o prozaicznych czynnościach, jak pójście do łazienki, kiedy ma na to ochotę, a nie kiedy ma czas.
Księżniczka kiedyś w końcu zacznie dłużej sypiać, cycka kiedyś odstawię i kiedyś pójdę siku, wtedy kiedy chcę, a nie wtedy kiedy mogę.
No dobra, wyrzuciłam to z siebie i już mi lepiej. Instagram ma wielką moc, to taki rodzaj oczyszczającej autoterapii. Tymczasem idę dźwignąć ten kolejny dzień
- dodała.

Fanki dziękują jej za ten wpis
Fanki czekały z utęsknieniem na taki wpis, w którym Klaudia El Dursi wreszcie przestała koloryzować rzeczywistość młodej mamy.
Uważam, że takie posty powinny być dodawane częściej, a nie, że większość osób dodaje wyidealizowane życie z bobasem, gdzie niestety, ale tak nie jest. Jesteśmy silne.
Nie jesteś w tym sama, każda mama miała taki etap. Nawet te, które udają idealne macierzyństwo na Instagramie. Życzę dużo cierpliwości i wytrwałości. Pamiętaj "to tylko etap"
- pisały fanki na Instagramie.
Nie zmienia to faktu, że gwiazda TVN na ramówce wyglądała znakomicie.