Syn Stanisława Soyki pożegnał tatę
Dwa dni po śmierci Stanisława Soyki, na profilu jego syna na Instagramie pojawiło się wzruszające pożegnanie artysty.
Marcin Sojka udostępnił minimalistyczną grafikę: czarne tło, symbol biegnącej fali — jak puls albo częstotliwość muzyki — i mały, biały gołąb pokoju. Pod obrazem tylko jedno słowo.
Fly. (ang. Leć.)
instagram.com/marcinfraneksojka
Tyle wystarczyło, by uruchomić falę pamięci o artyście i muzyce Stanisława Soyki. W tej prostocie widać zgodę na odejście i wdzięczność za wspólne chwile. To gest syna i zarazem ciche pożegnanie ojca.
Bez patosu — milczenie, które mówi wszystko. Znak lotu, spokoju i wolności zderza się tu z obrazem dźwięku, tak bliskim obu muzykom. Wpis łączy język muzyki i symbolu.
Pod symbolicznym pożegnaniem natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Internauci pisali krótko, ale serdecznie, dziękując za muzykę i wyrażając współczucie rodzinie. Wzruszający gest wywołał falę kondolencji i wspomnień o muzyce Stanisława Soyki.
Marcin, ściskam.
Wyrazy współczucia posyłam.
Moją pierwszą myśl skierowałem do Ciebie. Wszystko jest dźwiękiem.
instagram.com/marcinfraneksojka
Kim jest Marcin Sojka? Poszedł śladem ojca
Marcin Sojka jest perkusistą, producentem i kompozytorem. Studiował perkusję jazzową na Akademii Muzycznej w Łodzi, rozwijając własne brzmienie. Pracuje zarówno na scenie, jak i w studiu — jako instrumentalista, twórca i współautor dźwięku.