25 sierpnia 2025 roku rano przeprowadzono sekcję zwłok Stanisława Soyki. Wstępne wyniki są niewystarczające i konieczne są kolejne kroki. Oto co ustalono do tej pory.
Sekcja zwłok Stanisława Soyki
Stanisław Soyka odszedł nieoczekiwanie 21 sierpnia 2025 roku: Stanisław Soyka zmarł tuż przed wejściem na scenę w Sopocie. Nagła śmierć artysty wywołała falę domysłów dotyczących jej przyczyny.
25 sierpnia 2025 roku rano odbyła się sekcja zwłok Stanisława Soyki. Wstępne wyniki nie dały jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci. Biegli pobrali materiał biologiczny do dalszych analiz, które mają doprecyzować ustalenia.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zapowiada badania histopatologiczne i — w razie potrzeby — uzupełniające, np. toksykologiczne. To standard przy nagłych zgonach, gdy sam obraz sekcyjny nie wystarcza do wskazania przyczyny zgonu. Śledczy podkreślają, że właśnie te badania często przynoszą kluczowe wnioski, a ich jakość wymaga czasu.
Jak poinformował prok. Marek Kopczyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku:
Z uwagi na to, że biegły nie jest w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci, będą zlecone dalsze badania. Pobrano materiał biologiczny do badań histopatologicznych.
Prokuratura prosi o cierpliwość i zaufanie do procedur, które krok po kroku mają wyjaśnić okoliczności i przyczynę śmierci Stanisława Soyki.

Wykluczono udział osób trzecich
Prokuratura potwierdza: na ciele zmarłego nie stwierdzono obrażeń. Na tym etapie wykluczono udział osób trzecich, co ucina spekulacje i kieruje dalsze działania w stronę szczegółowych analiz laboratoryjnych.
Na ciele zmarłego nie stwierdzono żadnych obrażeń. Na tym etapie postępowania absolutnie wykluczamy działania osób trzecich.
- poinformował prok. Marek Kopczyński. Postępowanie toczy się jednak dalej, by rzetelnie ustalić przyczynę śmierci i zamknąć sprawę kompletną opinią.

Przyczyna śmierci Stanisława Soyki
Na ten moment przyczyna śmierci Stanisława Soyki wciąż pozostaje nieznana. Przeprowadzone zostaną dodatkowe badania. Orientacyjny termin na wnioski biegłych to około miesiąc. To szacunek, zależny od zakresu analiz i pracy laboratoriów, a także od konieczności ewentualnych badań uzupełniających. Harmonogram może się zmienić, jeśli biegli uznają, że materiał wymaga szerszego opracowania.
Badania histopatologiczne polegają na oglądaniu pod mikroskopem próbek tkanek pobranych podczas sekcji. Pozwalają wykryć zmiany niewidoczne gołym okiem i często dopiero one dają podstawę do ostatecznej opinii. Mówiąc prosto: to one mają odpowiedzieć, co dokładnie wydarzyło się w organizmie.
Jeśli okaże się to potrzebne, biegli zlecą toksykologię lub inne analizy, by domknąć wszystkie wątki. Dopiero całość — wyniki badań biegłych wraz z opinią — trafi do akt i pozwoli prokuraturze przedstawić końcowe ustalenia. Warto pamiętać, że precyzja jest tu ważniejsza niż pośpiech.
Jak zastrzegł prok. Kopczyński:
Będziemy mogli się wypowiedzieć mniej więcej za miesiąc.