Dwie dekady temu młodziutka Doda po raz pierwszy pojawiła się na okładce Playboya, wywołując ogólnopolski skandal i katapultując swoją karierę na szczyt. Dziś wracamy do tamtej sesji zdjęciowej, która uczyniła z niej ikonę popkultury — i do pytania, które nie daje spokoju: czy zrobiłaby to ponownie?
Doda wspomina sesję w "Playboyu". "I Bóg stworzył gwiazdę"
Polska pamięta ten numer doskonale: 2005 rok i odważna okładka magazynu Playboy, która natychmiast rozpaliła wyobraźnię i dyskusję. 21-letnia Doda, będąca na fali z Virgin, pokazała, że nie zamierza grać bezpiecznie. To był ruch, który zdefiniował jej publiczny wizerunek. I rozpoczął długą debatę o granicach i wolności w popkulturze.
Doda. I Bóg stworzył gwiazdę - Doda.
Ta okładka była czymś więcej niż prowokacją. To był czytelny manifest artystycznej tożsamości i zapowiedź stylu, w którym kariera Dody będzie polegała na przekraczaniu granic. Właśnie dlatego tę sesję zdjęciową do dziś wspomina się jako przełomową.

20 lat temu te zdjęcia wywołały burzę. Tak rodziła się legenda
Pamiętacie tamte czasy? Rok 2005 i Polska, w której „rozbierane sesje” z największymi gwiazdami show-biznesu były wydarzeniami komentowanymi w każdym domu. Gdy Doda 20 lat temu rozebrała się po raz pierwszy dla magazynu, wybuchł ogólnopolski skandal. Jedni kręcili nosem, inni bili brawo — ale nikt nie był obojętny. To był dopiero początek.
instagram.com/dodaqueen
Fani w ekstazie, a Doda wygląda lepiej niż kiedykolwiek. "To właśnie po tym wydaniu się zakochałem"
Dwie dekady minęły, a emocje nie stygną. Pamięć o tamtej okładce wciąż żyje w popkulturze i wśród słuchaczy. To dowód, jak silny był jej efekt i jak odważna była decyzja 21-letniej artystki.
To właśnie po tym wydaniu się zakochałem.
Dziś Dorota Rabczewska jest w świetnej formie scenicznej i wizerunkowej, co tylko podbija nostalgiczne wspomnienia. Jeśli ktoś wtedy myślał, że to jednorazowy wybryk — mylił się. To była deklaracja stylu na lata.