Karolina Gilon zaledwie pół roku temu została mamą, a już prezentuje sylwetkę, która rozpaliła internet do czerwoności. Była gwiazda Polsatu z dumą pokazała idealnie płaski brzuch, ogłaszając: "Nawet nie wiem, czy przed ciążą taki miałam!". Jej nagranie błyskawicznie podzieliło fanów, wywołując lawinę komentarzy – od zachwytów i gratulacji po głosy oburzenia o promowanie nierealnych standardów dla młodych mam.
Karolina Gilon chwali się płaskim brzuchem. "Nie wciągam go!"
Zaledwie pół roku po porodzie Karolina Gilon postanowiła pokazać fanom, jak wygląda jej powrót do formy. Na opublikowanym w sieci wideo z dumą i lekkim niedowierzaniem zaprezentowała idealnie płaski brzuch, który, jak sama przyznała, jest dla niej zaskoczeniem. Gwiazda od razu ucięła wszelkie spekulacje i zapewniła, że jej wygląd to nie efekt sprytnego pozowania.
Zobaczcie na mój brzuch, jaki on jest płaski. I od razu mówię - nie wciągam go. Ja mam po prostu wystające żebra. Nie pamiętam, kiedy miałam taki brzuch! Nawet nie wiem, czy przed ciążą taki miałam!
Taki brzuch po porodzie to marzenie wielu kobiet, nic więc dziwnego, że nagranie Gilon błyskawicznie stało się hitem sieci.
instagram.com/karolinagilonofficial
Płaski brzuch na pocieszenie po utracie pracy? Gilon nie miała lekko
Imponująca forma fizyczna to jednak tylko jedna strona medalu. Ostatnie miesiące były dla Karoliny Gilon wyjątkowo trudne zawodowo. Gwiazda, która przez lata prowadziła hity Polsatu jak "Love Island" czy "Ninja Warrior", po powrocie z urlopu macierzyńskiego została na lodzie. W poruszającym nagraniu ze łzami w oczach wyznała:
Kiedy po macierzyńskim chcesz wrócić do pracy, ale okazuje się, że nie ma już dla ciebie miejsca.
Na jej słowa ostro zareagował Edward Miszczak, dyrektor programowy Polsatu, który wbił jej szpilę, komentując, że "fajnie się płacze, jak się prowadzi porsche". Mimo tej gorzkiej pigułki, Gilon długo nie musiała martwić się o przyszłość. Jak donoszą nasze źródła, pomocną dłoń wyciągnął do niej TVN i jego nowa szefowa, Lidia Kazen, która podobno od dawna uważała ją za "zwierzę telewizyjne" i tylko czekała na okazję, by ściągnąć ją do siebie.
instagram.com/karolinagilonofficial
Fani podzieleni. "Inspiracja" czy "wpędzanie w kompleksy"?
Jak można było się spodziewać, nagranie Karoliny Gilon wywołało prawdziwą lawinę komentarzy. Pod postem natychmiast zaroiło się od gratulacji i słów podziwu. Internautki pisały: "Wyglądasz zjawiskowo!", "Mega motywacja, Karolina!", "Dowód na to, że można szybko wrócić do formy". Wiele kobiet uznało jej sylwetkę za inspirację i dowód na siłę kobiecego ciała.
Z drugiej strony, wideo sprowokowało gorącą dyskusję na temat presji, jaka ciąży na młodych matkach. Część komentujących zarzuciła Gilon promowanie nierealistycznych standardów, podkreślając, że nie każda kobieta ma takie same geny, czas i środki na tak błyskawiczny powrót do sylwetki sprzed ciąży. Czy celebrytki, pokazując idealne ciało tuż po ciąży, rzeczywiście motywują, czy raczej wpędzają w kompleksy zwykłe kobiety?