Klaudia El Dursi zaledwie 2 tygodnie po porodzie ruszyła na miasto. 36-latka pokazała, jak się ubrała.
Klaudia El Dursi 2 tygodnie po urodzeniu córki wyszła na miasto
Klaudia El Dursi 2 tygodnie temu została mamą po raz trzeci. Klaudia El Dursi 28 lipca 2025 roku urodziła córkę: Klaudia El Dursi urodziła. Pokazała noworodka i zdjęcie prosto z porodówki, a babcia zdradziła płeć dziecka.
Dziewczynka jest na razie bezimienna, bo rodzice nie chcieli wiedzieć przed porodem, jakiej płci jest dziecko. Mama była przekonana, że urodzi kolejnego syna i nie przygotowała żadnego imienia na wypadek, gdyby jednak na świat przyszła dziewczynka.
instagram.com/klaudia_el_dursi
Świeżo upieczona mama stale utrzymuje kontakt ze swoimi fanami: pieczołowicie relacjonuje w sieci, jak dochodzi do formy po porodzie. Okazuje się, że nie jest tak źle, jak sądziła, że będzie: Klaudia El Dursi pokazała brzuch po trzecim porodzie. 36-latka rozgadała się o skórze wiszącej do kolan.
Jednak w niedzielę 10 sierpnia 2025 roku, a więc niecałe 2 tygodnie po urodzeniu córki, młoda mama zdecydowała się na nietypowy krok, bo ruszyła w miasto, jak wyznała na Instagramie.
Za chwilę jednak uspokoiła fanów, że tak naprawdę po prostu wyruszyła na kilka minut do pobliskiego warzywniaka, podczas gdy jej córka smacznie spała.
Dziś pełne szaleństwo. Zostawiłam małą i idę w miasto. No dobra, może trochę podkoloryzowałam sytuację. Nafutrowałam dwoma cyckami i ulalałam. (...) Myślicie, że zdążę, zanim się obudzi?
- napisała na Instagramie.
Klaudia El Dursi pokazała, jak się ubrała
Niestety niedzielny wypad "na miasto" okazał się bezowocny, bo aż 2 pobliskie sklepy były zamknięte i modelka wróciła do domu z pustymi rękoma. Na szczęście Klaudia El Dursi nie uważa tego wypadu "na miasto" za bezsensowne, bo udało jej się przewietrzyć głowę, co dla młodej mamy jest niezwykle ważne.
Może i bez owocków, ale szczęśliwa wracam do domu. Głowa przewietrzona, mała wycieczka zaliczona, księżniczka spała w najlepsze (ona zdecydowanie preferuje sen dzień niż w nocy). Mimo niepowodzenia misji i tak było fajnie. Tak, wiem - plama na staniku - matka karmiąca zrozumie
- napisała.

Przy okazji młoda mama pokazała, jak się ubrała - wskoczyła w domowe ciuchy, czyli dresy i biały sportowy stanik, nie było więc mowy o żadnym wyfiokowaniu się na miasto.


