Wszyscy myśleli, że jej poparcie dla nowego prezydenta to czysta polityka i lojalność po latach pracy w TVP. Nic bardziej mylnego. Ida Nowakowska właśnie ujawniła nieznane dotąd kulisy relacji z Karolem Nawrockim, a prawda o ich znajomości może zaskoczyć. Okazuje się, że to historia, która zaczęła się na długo przed ostatnimi wyborami prezydenckimi i ma swoje korzenie za oceanem.
Najpierw podziękowała Dudzie. Chwilę później wyznała prawdę o Nawrockim
Zanim jednak Ida Nowakowska uchyliła rąbka tajemnicy, wykonała gest, który dla wielu był oczywisty. W mediach społecznościowych publicznie podziękowała ustępującej parze prezydenckiej za dekadę ich pracy. Ten wpis był szeroko komentowany i dla wielu stanowił potwierdzenie jej sympatii do poprzedniej władzy.
Podziękowania dla pana prezydenta Andrzeja Dudy, małżonki prezydenta pani Agaty Kornhauser-Dudy i Kancelarii Prezydenta za 10 lat pracy dla Polski.
Mało kto jednak spodziewał się, co prezenterka wyjawi chwilę później na temat nowego prezydenta.
To nie polityka ich połączyła. Prawda wyszła na jaw
Wbrew powszechnym opiniom, drogi Idy Nowakowskiej i Karola Nawrockiego nie przecięły się wcale na politycznych korytarzach. Prawda jest o wiele ciekawsza i wyszła na jaw w Stanach Zjednoczonych. Prezenterka w szczerym wywiadzie dla portalu Plejada postanowiła wyjaśnić, skąd tak naprawdę zna nowego prezydenta.
Pana prezydenta Karola Nawrockiego poznałam jeszcze zanim został kandydatem na prezydenta, przy okazji amerykańskiej produkcji filmu dotyczącego historii Polski i wystawy "Szlaki Nadziei" w Amerykańskiej Częstochowie.
To wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na ich relację. Ich znajomość narodziła się na gruncie wspólnych zainteresowań historyczno-kulturowych, a nie na politycznych salonach. To właśnie wtedy, podczas pracy przy projekcie "Szlaki Nadziei", prezenterka miała okazję poznać przyszłą głowę państwa od zupełnie innej strony.

Nie szczędziła mu komplementów. To ceni w nowym prezydencie najbardziej
Dzięki tej wcześniejszej znajomości, Ida Nowakowska może dziś bez wahania wskazać, co zrobiło na niej największe wrażenie w nowym prezydencie. W rozmowie z portalem Plejada jasno wskazała cechy, które ceni w nim najbardziej.
Cenię jego historyczną wiedzę, patriotyzm i bezpośredniość.
Prezenterka podkreśliła również, jak ważne są dla niej priorytety nowego prezydenta, szczególnie te dotyczące relacji międzynarodowych. Jako żona Amerykanina, ze szczególną uwagą przygląda się planom wzmacniania więzi z USA.
Dla mnie i mojego męża bardzo ważny jest też sojusz polsko-amerykański w zakresie militarnym i gospodarczym (...) a te kwestie pan prezydent Karol Nawrocki przedstawia jako priorytetowe
– dodała.

Zdradziła też, co myśli o jego żonie i córce. Padły urocze słowa
Ida Nowakowska podzieliła się również swoimi przemyśleniami na temat nowej pierwszej damy, Marty Nawrockiej. Prezenterka z uznaniem odniosła się do planów żony prezydenta, podkreślając, że zamierza ona skupić się na kluczowych problemach społecznych.
Nasza nowa pierwsza dama chce zająć się poprawieniem sytuacji osób niepełnosprawnych i starszych, dzieci, młodzieży i walką z mową nienawiści
– zdradziła.
Sympatii nie kryła również wobec córki nowej pary prezydenckiej, Kasi. Zapytana przez dziennikarza, czy dziewczynka skradła jej serce, odpowiedziała bez wahania.
Czy Kasia skradła moje serce? Tak, jest urocza i przesyłam jej mnóstwo serduszek.
Wszyscy szufladkowali ją jako "gwiazdę TVP PiS". To wyznanie zmienia wszystko
To wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na postawę celebrytki. Publiczne podziękowania dla Andrzeja Dudy mogły sugerować prostą kontynuację sympatii politycznych. Jednak ujawnienie, że jej znajomość z Karolem Nawrockim zaczęła się od wspólnych projektów historycznych, a nie partyjnych układanek, komplikuje ten obraz. Wygląda na to, że relacje Idy Nowakowskiej w świecie władzy są znacznie bardziej złożone, niż się komukolwiek wydawało.