Jerzy Bończak to postać doskonale znana każdemu miłośnikowi polskiego teatru i kina. Ma na koncie setki ról, zarówno dramatycznych, jak i komediowych, a mimo upływu lat nie zwalnia tempa. Choć publiczność kojarzy go głównie z estrady i sceny, to prywatnie jest wiernym mężem, ojcem i dziadkiem. Jednak aktor z ważnego dla siebie powodu nie nosi obrączki.
Jerzy i Magda Bończak — historia miłości
Od niemal 50 lat Jerzy Bończak jest w związku z żoną Ewą, kobietą, która nie tylko została jego partnerką życiową, ale też oparciem w najcięższych chwilach. Ich relacja rozpoczęła się w nietypowy sposób – Bończak poznał ukochaną w słynnym SPATiF-ie, ale mimo że zdobył jej numer, przez długi czas się nie odezwał.
Po prostu postanowiłem zagrać. Wydaje mi się, że człowiek odkrywający się natychmiast, od razu, jest przegrany, nie ma szans w dalszym etapie.
- czytamy wypowiedź Jerzego na Film.wp.pl.
Po kilku miesiącach los ponownie skrzyżował ich ścieżki w budynku przy Woronicza. Tym razem oboje już wiedzieli, że nie mogą przegapić tej szansy.
Zakochani pobrali się w 1976 roku. Dla Ewy ważne było, by sformalizować związek, zwłaszcza że spodziewała się dziecka. Choć sam aktor nie przepadał za symbolicznymi gestami, zdecydował się na ślub, by zapewnić żonie poczucie bezpieczeństwa. Z obrączką jednak długo nie wytrwał.

Jerzy Bończak nie nosi obrączki
Jak wyznał Jerzy Bończak, po założeniu obrączki zniknęły wszystkie zawodowe propozycje. Z przesądów czy nie – obrączkę schował do szuflady.
Kiedy po ślubie założyłem obrączkę, jak nożem uciął, skończyły się dla mnie wszystkie propozycje pracy. Przez miesiąc nikt nie zadzwonił, nawet z radia. Powiedziałem do żony, że zdejmuję obrączkę. I proszę mi wierzyć, następnego dnia posypały się oferty. Poprosiłem żonę o wybaczenie i schowałem obrączkę do szuflady.
- można przeczytać wypowiedź aktora w Fakcie.
Bończak przyznaje, że życie z nim nie należało do najłatwiejszych. Aktorstwo było jego pasją i pochłaniało go bez reszty. Sprawy rodzinne często musiała brać na siebie Ewa. To ona wychowywała dzieci, dbała o dom i znosiła stresy związane z pracą męża.
Aktor nie ukrywa, że przez lata zmagał się z uzależnieniem od alkoholu. To właśnie żona była dla niego największym wsparciem w walce o zdrowie i powrót do normalności. Dzięki niej – jak sam mówi – udało mu się stanąć na nogi.
Dziś Jerzy i Ewa Bończakowie cenią sobie spokój. Odpoczywają najchętniej w domku na Warmii, z dala od zgiełku. Tam odnajdują ciszę, która – jak podkreśla aktor – pozwala im nie tylko odpocząć, ale i na nowo się poznać.