Wygląda na to, że rozpad wieloletniego małżeństwa Michała Czerneckiego i jego żony Magdaleny staje się faktem w wymiarze symbolicznym. Choć żadna ze stron nie zdecydowała się jak dotąd oficjalnie skomentować sprawy, coraz więcej znaków wskazuje na to, że para ostatecznie zamknęła wspólny rozdział życia. Jednym z nich jest wyraźna zmiana, której dokonała Magdalena – pozbyła się nazwiska aktora.
Michał Czernecki rozwodzi się
Informacje o rozwodzie Michała Czerneckiego, znanego m.in. z produkcji telewizyjnych i teatralnych, pojawiły się w mediach na początku lipca. Jak ustalono, już w czerwcu do warszawskiego sądu wpłynął wniosek rozwodowy. Para była razem ponad 20 lat i przez długi czas uchodzili za wyjątkowo zgraną parę. Nie brakowało jednak trudnych momentów — w przeszłości głośno było o zdradzie, którą Magdalena miała mężowi wybaczyć. Wszystko wskazuje jednak na to, że teraz ich drogi rozchodzą się definitywnie.
Podczas niedawnego pogrzebu Joanny Kołaczkowskiej Michał Czernecki pojawił się nie w towarzystwie żony, lecz w obecności znanej fotografki, która przez lata współpracowała z artystami sceny kabaretowej. To wzbudziło zainteresowanie obserwatorów życia publicznego, ale znacznie bardziej wymownym sygnałem okazał się ruch ze strony Magdaleny.

Magdalena już nie Czernecka
Jak można zauważyć, kobieta zrezygnowała z używania nazwiska „Czernecka” zarówno w przestrzeni prywatnej, jak i formalnej. Na jej profilach w mediach społecznościowych widnieje już z nazwiskiem panieńskim, czyli jako Magdalena Zając. Również w oficjalnych rejestrach gospodarczych zaszła korekta — w połowie lipca w systemie CEIDG dokonano aktualizacji danych, co jednoznacznie potwierdza zmianę nazwiska.
Choć sprawa rozwodowa prawdopodobnie dopiero się toczy, decyzja Magdaleny o powrocie do dawnej tożsamości wydaje się być jasnym sygnałem — nie ma już odwrotu. Formalności zostały rozpoczęte, a każdy kolejny ruch świadczy o tym, że małżeństwo z Michałem Czerneckim należy już do przeszłości.