Paulina Smaszcz po raz kolejny udowadnia, że nie boi się szczerości i dzielenia się swoimi emocjami. Z dużą dozą dystansu do przeszłości i z nowym spojrzeniem na relacje międzyludzkie, opowiedziała o tym, co obecnie dzieje się w jej sercu i rodzinie.
Paulina Smaszcz wylewnie o nowym ukochanym
Paulina Smaszcz w ostatnim wywiadzie, którego udzieliła Tomaszowi Matysiakowi w „Szaleńczym Podcaście”, otworzyła się na temat życia prywatnego. Choć małżeństwo dziennikarki z Maciejem Kurzajewskim zakończyło się kilka lat temu, temat ten nadal powraca w rozmowach. Tym razem jednak Smaszcz skupiła się na teraźniejszości. Zdradziła, że jest w związku z mężczyzną niezwiązanym z mediami. Co ciekawe, zaznaczyła, że układ, który razem stworzyli, jest dla niej wyjątkowo komfortowy i oparty na wzajemnym zrozumieniu oraz wolności.
Ja zawsze mam chłopaka. Nie narzekam na brak zainteresowania. Ja jestem kosa. Ja pokładam ogromne nadzieje w osobie, którą poznałam. Ale już się nauczyłam, że to musi być moja decyzja, żeby wpuścić mężczyznę do swojego życia. Bo uczę inne kobiety samodzielności, samoświadomości i samospełnienia. Potrzebuję poczuć, że mężczyzna daje radę mnie wspierać, nie ingerować w moje życie, dawać mi przestrzeń i wolność. I ja to mam.
Zapytana o możliwość poświęcenia się dla związku, stwierdziła, że raczej nie, że jej definicja miłości uległa zmianie. Marzy o rodzinie, nawet jeśli miałaby być ona zbudowana z osób po przejściach – takiej, w której dominuje akceptacja i wzajemny szacunek.

Paulina Smaszcz chętnie pozna byłą żonę swojego obecnego partnera
Nowy partner Pauliny również ma dzieci z poprzedniego związku. Ona sama z dużą empatią mówiła o swojej roli – nie chce zastępować ich matki, lecz być osobą, która szanuje ich emocje i przeszłość. Liczy na akceptację, ale nie oczekuje miłości na siłę.
Smaszcz wspomniała także, że jeden z jej synów już spotkał się z jej nowym partnerem i wyraziła nadzieję na dalsze kroki ku scementowaniu relacji rodzinnych. W planach ma także poznanie byłej żony ukochanego – wszystko po to, by stworzyć stabilne i przyjazne środowisko dla dzieci.
Powiedziałam mojemu partnerowi, że jeżeli zdecydujemy się, że przez życie idziemy razem, to chciałabym poznać jego byłą żoną, porozmawiać z nią i być w poprawnej relacji, bo jest mamą jego syna, który ją bardzo kocha. Dla mnie to jest cudowne, jaką relację on ma ze swoimi dziećmi. Nie dyskredytuje matki swoich dzieci.
Na pytanie, dlaczego nie pokazuje partnera publicznie, odpowiedziała stanowczo:
Nie chcę, żeby życie dotyczyło promowania partnera, bo źle się to dla mnie skończyło. To mój partner, nie trofeum, żebym go na ściance pokazywała. On jest kompletnie spoza show-biznesu, to go nie interesuje.
Tym samym jasno zaznaczyła, że prywatność jest teraz dla niej priorytetem.