To nie są plotki. Krzysztof Ibisz znika z anteny. Popularny prezenter telewizyjny postanowił zrobić sobie wakacyjną przerwę od codziennej pracy i na chwilę wziąć urlop. To oznacza, że nie zobaczymy go więcej na razie w "Halo, tu Polsat".
Krzysztof Ibisz znika z anteny "Halo, tu Polsat"
Krzysztof Ibisz postanowił skupić się na rodzinie i nic dziwnego, wszak przecież musi zająć się swoimi małymi dziećmi. Nic więc dziwnego, że jak podaje "Super Express" poprosił Edwarda Miszczaka - dyrektora programowego Polsatu, aby nie musieć prowadzić najnowszej edycji "Halo, tu Polsat". Oczywiście Miszczak postanowił spełnić potrzebę Ibisza.
Nie oznacza to jednak, że Ibisz całkowicie zniknie z anteny. Nic bardziej mylnego. Krzysztof Ibisz wciąż będzie prowadzić sztandarowe programy stacji takie jak: "Taniec z Gwiazdami", czy teleturniej "Awantura o kasę". Chodzi tylko o urlop od prowadzenia "Halo, tu Polsat".

Wiadomo, kto zastąpi Krzysztofa Ibisza w "Halo, tu Polsat"
"Super Express" już kilka miesięcy temu informował, że następcą Krzysztofa Ibisza będzie znany widzom TVP i "Kanału Zero" Tomasz Wolny. Warto zauważyć, że popularny prezenter brał udział w ostatniej edycji programu "Taniec z Gwiazdami". Teraz ma pojawić się właśnie w "Halo, tu Polsat". Z doniesień medialnych wynika, że będzie towarzyszyć mu Marcelina Zawadzka lub Ida Nowakowska. To okaże się w najbliższej przyszłości.
Program wróci na antenę najprawdopodobniej 29 sierpnia 2025 roku.
Poniżej pokazujemy zdjęcia Krzysztofa Ibisza. Wiecznie młody przystojniak z niego.