Zarówno Anna Dymna, jak i Krzysztof Orzechowski doświadczyli już w życiu wielu wzlotów i upadków. Nie sądzili, że jeszcze kiedyś los postawi na ich drodze kogoś, kto na nowo rozpali w nich uczucia.
Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski — zaczęło się od przyjaźni
Anna Dymna po trudnym rozstaniu z drugim mężem postanowiła skupić się na wychowaniu syna i pracy zawodowej. Miłość — to było ostatnie, czego wtedy szukała. Krzysztof Orzechowski również miał za sobą bagaż życiowych doświadczeń, który raczej nie skłaniał do romantycznych uniesień. Gdy spotkali się w latach 90., nic nie wskazywało na to, że będą razem.
Na początku była to zwyczajna znajomość — rozmowy, współpraca, koleżeńskie wsparcie. Z czasem jednak zaczęła się rodzić nić porozumienia, której oboje nie potrafili zignorować. Anna wspomina, że połączyła ich niechęć do miłości.
Zdarza się jednak, że po niepowodzeniach małżeńskich spotykamy podobnych do nas rozbitków. Połączyła nas niechęć do nowej miłości. Początkowo tylko zaprzyjaźniłam się z Krzysiem, wzajemnie sobie pomagaliśmy.
- czytamy na Viva.pl.

Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski — niespodziewana miłość
Ich relacja stopniowo przerodziła się w głębsze uczucie, aż w końcu postanowili iść przez życie razem. Wspólna droga tych dwojga, to historia dwóch silnych osobowości, które potrafią współistnieć, mimo różnic. Orzechowski, reżyser i wieloletni dyrektor krakowskich teatrów, i Dymna, ceniona aktorka i filantropka, nie zawsze mieli łatwo, szczególnie pracując w różnych środowiskach artystycznych.
Mamy tego pecha, że Krzysztof jest zawsze dyrektorem jakiegoś konkurencyjnego teatru. Tylko wysoka kultura osobista pozwala nam się nie pozabijać wzajemnie.
Ich życie rodzinne ułożyło się harmonijnie — Orzechowski, będący ojcem córki, z łatwością nawiązał kontakt z synem Anny, który z czasem zaczął nazywać go tatą. Zamieszkali wspólnie na obrzeżach Krakowa w Rząsce, gdzie stworzyli dom pełen ciepła i wzajemnego zrozumienia.
Przez lata wspierali się zarówno w chwilach zawodowego triumfu, jak i w prywatnych trudności. Anna była przy Krzysztofie, gdy zachorował na COVID-19 — nie odstępowała go na krok. On z kolei wspierał ją, gdy zakładała fundację „Mimo Wszystko”. Dziś są nie tylko małżeństwem, ale i duetem, który pokazuje, że miłość oparta na przyjaźni i wzajemnym szacunku potrafi przetrwać wszystko — nawet wtedy, gdy na początku nikt się jej nie spodziewał.