Wielki koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" odbędzie się już 1 sierpnia 2025 roku w obchody 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Powstańcy zaapelowali, żeby to wydarzenie poprowadził Tomasz Wolny, który niejednokrotnie okazywał szacunek tym, którzy walczyli za ojczyznę. Jest jasna deklaracja prezentera. Dziennikarz ostro uderzył w TVP.
Powstańcy apelują do władz TVP o powrót Tomasza Wolnego
W 81. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wyemitowany zostanie specjalny koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki". Przez siedem edycji prowadzącym koncert był Tomasz Wolny, który dobrze znany jest szerszej publiczności ze swojej sympatii do powstańców. Rok temu jednak został on zastąpiony Janem Młynarskim. Sam Wolny pożegnał się też z pracą w TVP.

Powstańcy wystosowali specjalny apel w mediach społecznościowych, w którym zaapelowali do władz TVP o to, aby kolejnym prowadzącym koncert był nie kto inny jak Tomasz Wolny, który idealnie do tej roli pasuje: "Tomek, wróć!" – Powstańcy Warszawscy w mocnym apelu do TVP. Ich list wyciska łzy.
My, żyjący weterani Powstania Warszawskiego (...) zwracamy się z prośbą o wysłuchanie naszej woli, aby kolejny uroczysty koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" (...) poprowadził pan Tomasz Wolny, dziennikarz, harcerz, wolontariusz, ale nade wszystko nasz wieloletni, niezawodny druh i przyjaciel, a dla wielu z nas niemal przybrany wnuk.
Tomasz Wolny ostro o TVP
Tomasz Wolny w wywiadzie dla Plejada.pl podkreślił, że jest gotowy do tego, aby poprowadzić koncert. Niestety nikt z ani TVP, ani Muzeum Powstania Warszawskiego się z nim nie kontaktował. Jak zaznaczył, wystosowany apel do TVP był inicjatywą powstańców.
Powstańcy odpowiadali zbulwersowani, że nie ma na to ich zgody, a w ostatnich dniach mówili mi tylko, że oni nie potrafią i nie będą milczeć, więc szykują niespodziankę. O wszystkim dowiedziałem się już po wysłaniu ich apelu do Muzeum Powstania Warszawskiego i TVP.
Później w mediach społecznościowych podtrzymał swoją deklarację, ale jak zaznaczył, "na ten moment jednak wygrywa polityk".
Jestem do dyspozycji, dla mnie wola Powstańców to świętość, zero dyskusji, zero niuansowania. Nie jestem związany żadną umową z żadną telewizją, a to oznacza, że wbrew różnym „informatorom”.
Poniżej pokazujemy zdjęcia Tomasza Wolnego z powstańcami.