Iga Świątek wróciła z Londynu do Warszawy rejsowym lotem PLL LOT, z psycholożką Darią Abramowicz i ojcem

Iga Świątek wróciła z Londynu do Warszawy rejsowym lotem PLL LOT, z psycholożką Darią Abramowicz i ojcem

Iga Świątek wróciła z Londynu do Warszawy rejsowym lotem PLL LOT, z psycholożką Darią Abramowicz i ojcem

instagram.com/iga.swiatek

Iga Świątek w poniedziałek wróciła do Polski po swojej wygranej w Wimbledonie. 24-latka mogła skorzystać z luksusów, jednak zamiast tego wybrała zwykły rejsowy lot samolotem z Londynu do Warszawy.

Reklama

Iga Świątek wróciła do Polski rejsowym samolotem

Iga Świątek została nową narodową bohaterką, gdy w sobotę 12 lipca w pięknym stylu jako pierwsza Polka w historii wygrała Wimbledon i pokonała Amandę Anisimovą 6:0, 6:0: Iga Świątek wygrywa Wimbledon w stylu, jakiego nie widziano od 114 lat. Finał trwał 57 minut.

Iga Świątek za zwycięstwo w Wimbledonie zgarnęła oszałamiającą kwotę w wysokości 4 milionów dolarów, jednak sporo z tej kwoty przywłaszczyła sobie angielska i brytyjska skarbówka.

Reklama

Nie ma jednak wątpliwości, że 24-latka jest obecnie majętną osobą. W tym kontekście zaskakuje, że Iga Świątek wróciła do Polski rejsowym samolotem. Raszynianka mogła przylecieć do Polski specjalnie wyczarterowanym dla niej odrzutowcem, jednak zrezygnowała z luksusów i wybrała zwykły lot z Londynu do Warszawy, a konkretniej lot na pokładzie Boeinga 737 MAX PLL LOT, jak podaje Fakt.pl.

InstagramFakt @fakt.pl
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @fakt.pl w serwisie Instagram

Reakcja współpasażerów zaskakująca

Czytelnik portalu Fakt.pl spotkał Igę Świątek na lotnisku w londyńskim Heathrow i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Iga Świątek wróciła do kraju zaledwie 2 dni po wygranym meczu i 1 dzień po balu, na którym tańczyła z Jannikiem Sinnerem. W samolocie towarzyszyła jej psycholog Daria Abramowicz oraz ojciec: To ona pomogła Idze Świątek dojść na szczyt. Piękna, skromna i zawsze z tyłu.

Reklama

Ludzie rozpoznali Igę Świątek już na lotnisku, jednak polska tenisistka nie szarogęsiła się, była serdeczna i zgodziła się na pozowanie do zdjęć.

Reklama

Kilka młodych fanek poprosiło ją o zdjęcie. Zgodziła się bez wahania, z uśmiechem. Była bardzo serdeczna i otwarta. Usłyszała też od kibicek kilka ciepłych słów

- mówił świadek wydarzenia w Fakt.pl.

Reklama

Czytelnik był pod wrażeniem tego, że Iga Świątek nie była traktowana przez załogę samolotu jakoś specjalnie i sama niosła część swoich rzeczy. W samolocie 24-latka usiadła w klasie biznes obok swojej psycholog. W tej części samolotu usiadł również jej ojciec.

Reklama

Daria Abramowicz pomagała naszej zwyciężczyni nieść bagaże - niosła torbę, w której prawdopodobnie znalazło się trofeum. Sama Iga Świątek zaś niosła pokrowiec, w którym prawdopodobnie znalazła się jej suknia z niedzielnego balu.

Iga Świątek w balowej sukni instagram.com/iga.swiatek

W trakcie 2-godzinnego lotu Iga Świątek siedziała ze słuchawkami na uszach i słuchała relaksującej muzyki.

Świadek wydarzenia zaznaczył, że reakcja współpasażerów była zaskakująca i nie chcieli jej przeszkadzać.

Dla mnie to było niesamowite lecieć z Igą jednym samolotem. Widziałem, że wielu ludzi ją rozpoznało, ale nikt nie chciał przeszkadzać mistrzyni

- doniósł.

Po zakończeniu rejsu Raszynianka już nie spotkała się z kibicami, bo bezpośrednio po wyjściu z samolotu wsiadła do czarnego bmw, które czekało na nią na płycie lotniska.

Zeszli po schodkach z bagażami i od razu zapakowali się do czekającego na nich już czarnego bmw

- dodał świadek.

Brawo dla naszej mistrzyni.

Źródło: instagram.com/iga.swiatek
Reklama
Reklama