Adam Sztaba po latach otworzył się na temat swojego związku z Dorotą Szelągowską. Jednak najwięcej emocji wzbudziły jego słowa o byłej teściowej, Katarzynie Grocholi, a jego słowa rzucają zupełnie nowe światło na postać słynnej pisarki. Okazuje się, że była daleka od stereotypu teściowej.
Sztaba wspomina związek z Szelągowską. Padły słowa o teściowej
Związek Adama Sztaby i Doroty Szelągowskiej przez lata elektryzował media. Byli razem ponad dekadę, a Adam Sztaba usynowił nawet syna projektantki, Antoniego Sztaba, dając mu swoje nazwisko. Dlatego ich nagłe rozstanie, krótko po ślubie w 2015 roku, było dla wszystkich ogromnym szokiem. Wątek tego, jak wyglądał związek i jak Adam Sztaba o Dorocie Szelągowskiej myśli po latach, wciąż budzi ciekawość.
W niedawnym wywiadzie kompozytor wrócił wspomnieniami do tamtych lat. Jednak gdy Andrzej Sołtysik zapytał o jego byłą teściową, słynną pisarkę i matkę Szelągowskiej, Katarzynę Grocholę Sztaba nie gryzł się w język. Jego szczere wyznanie rzuca nowe światło na relacje w tej znanej rodzinie.
instagram.com/katarzynagrochola_official
Katarzyna Grochola: "Hetera i zołza" o wielkim sercu
Sama Katarzyna Grochola to postać nietuzinkowa. W mediach społecznościowych opisuje siebie jako "Matkę, żonę, babcię, przyjaciółkę, heterę, zołzę", co już pokazuje jej dystans i poczucie humoru. Mało kto wie, że zanim została królową polskiej literatury obyczajowej, pracowała jako salowa w szpitalu. Te doświadczenia, w których otarła się o ludzkie dramaty, z pewnością ukształtowały jej charakter i podejście do życia.
Grochola "dobrym duchem związku". Nie była typową teściową
Kompozytor w rozmowie ze Światem Gwiazd wyznał, że pisarkę wciąż ciepło wspomina. Jego słowa na temat tego, jaka była, mogą naprawdę zaskoczyć. Okazuje się, że rola, jaką odgrywała w życiu młodych celebrytów, była daleka od stereotypów.
Kontakt mam mniejszy zdecydowanie, ale bardzo ją jakoś tak noszę w sercu, bo Katarzynka wspaniała nam pomagała bardzo często i była takim dobrym duchem związku. Nie była typową babcią oczywiście, ani teściową (...).
Słowa Sztaby jednoznacznie burzą stereotyp wścibskiej teściowej. Z jego opowieści wyłania się obraz kobiety, która zamiast ingerować, oferowała realną pomoc. Jak podkreśla Sztaba, była "mocnym wsparciem". Mimo rozstania z jej córką, do dziś utrzymują ciepły, choć sporadyczny kontakt, wysyłając sobie świąteczne życzenia.
instagram.com/adamsztaba
Córka to nie przyjaciółka. Jasne zasady w rodzinie
Potwierdza to sama pisarka, która w jednym z głośnych wywiadów jasno określiła, jak wygląda relacja matki z córką w jej domu. Podkreśliła, że chociaż łączy je silna więź, córka nie jest jej przyjaciółką.
Przyjaciółmi nie powinny być nasze dzieci i nasze matki, bo to również jest obciążające. Do przyjaciółki mogę zadzwonić o pierwszej w nocy. Nie chcę dzwonić do mojej córki o tej godzinie, żeby powiedzieć, że miałam koszmarny sen.
Ta zaskakująca szczerość, którą zawiera niejeden wywiad z Katarzyna Grocholą, pokazuje, jak świadomie pisarka budowała granice w rodzinie. Jej postawa wspierania, ale nie obciążania, to klucz do zrozumienia, dlaczego Sztaba o Grocholi po latach wspomina z taką wdzięcznością. To jasny sygnał, że przepis Katarzyny Grocholi na bycie idealną teściową opierał się na wsparciu z dystansu i poszanowaniu granic, co Adam Sztaba z wdzięcznością wspomina nawet po latach.