Magda Steczkowska, znana wokalistka i siostra Justyny Steczkowskiej, niespodziewanie podzieliła się osobistym doświadczeniem związanym z pobytem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Krakowie. Nie trafiła tam jako pacjentka, tylko jako osoba towarzysząca bliskiej osobie. Opisując całą sytuację na swoim profilu w mediach społecznościowych, piosenkarka poruszyła istotny temat – jak naprawdę wygląda praca personelu medycznego w polskich szpitalach.
Magda Steczkowska opisuje pobyt na SOR-ze
Magda Steczkowska rozpoczęła wpis od informacji, że na przyjęcie do lekarza czekała z osobą, której towarzyszyła aż sześć godzin. Mimo tak długiego czasu spędzonego na oddziale nie zamieściła ani słowa skargi — przynajmniej na personel. Wręcz przeciwnie, jej wpis był pełen podziwu i wdzięczności wobec lekarzy, pielęgniarek i ratowników.
To, co ja tam widziałam, to lekarzy i pielęgniarki, którzy wysłuchują cierpliwie pacjenta, mimo że niektórzy opowiadają historię całego swojego życia, zlecają badania, czekają na wyniki, zlecają kolejne, czekają na wyniki, w międzyczasie przyjeżdżają karetki, ratują pacjentów, którzy przyjechali na sygnale. Nie znam się na organizacji pracy szpitali, nie będę na ten temat się wypowiadać, ale wiem jedno. Oni ratują nasze zdrowie i życie. Każdego dnia.

Magda Steczkowska upomina pacjentów
Oberwało się za to pacjentom oczekującym na przyjęcie. Zwróciła uwagę na trudną codzienność pracowników ochrony zdrowia, którzy zmagają się nie tylko z przemęczeniem, ale też z brakiem zrozumienia i cierpliwości ze strony pacjentów i ich rodzin. Jak podkreśliła, około 70 osób oczekiwało w kolejce, a mimo to nikt nie został pozostawiony bez pomocy.
Krzyki, obelgi, wymagania, w kolejce obgadywania, że "nic tam nie robią. tylko kawkę piją".
Choć Steczkowska nie wdawała się w dyskusje o organizacji pracy służby zdrowia, jasno dała do zrozumienia, że personel szpitalny zasługuje na szacunek i zaufanie. Artystka zakończyła swój wpis apelem o empatię i zrozumienie, przypominając, że w sytuacjach kryzysowych warto zachować spokój i szacunek wobec tych, którzy robią wszystko, by pomóc.