Olaf Lubaszenko od lat jest jedną z głównych twarzy Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, ale jego tegoroczna obecność wywołała prawdziwą sensację. Aktor pojawił się na konferencji prasowej kompletnie odmieniony, a jego metamorfoza jest tak radykalna, że aż trudno uwierzyć, że to wciąż ten sam człowiek. Wszyscy przecierali oczy z niedowierzaniem.
Olaf Lubaszenko zszokował wyglądem w Międzyzdrojach
Lubaszenko ogolił głowę na łyso i wyraźnie schudł – i to nie o kilka kilogramów. Jego obecny wygląd to efekt wielu lat pracy nad sobą. W najtrudniejszym okresie ważył około 165 kilogramów i zmagał się nie tylko z otyłością, ale również z depresją, cukrzycą i bezdechem sennym. W rozmowach z mediami nigdy nie ukrywał, że to był czas kryzysu psychicznego i fizycznego.
Depresja i otyłość to dwie siostry bliźniaczki
– mówił w Newsweeku, dodając, że coraz większa sylwetka była tylko zewnętrznym obrazem jego znikania wewnętrznego.
AKPA
Metamorfoza to nie tylko wygląd – to historia walki o życie
W końcu przyszedł moment, w którym postanowił zawalczyć o siebie. Przeszedł dwie operacje bariatryczne, zmienił nawyki żywieniowe, rozpoczął terapię. W efekcie schudł ponad 80 kilogramów. Jak sam mówił w rozmowie z Jastrząb Post – to nie była łatwa droga, ale konieczna.
Nowy wygląd nie jest tylko zabiegiem wizerunkowym – to symbol. Ogolona głowa, lekkość ruchów, większa pewność siebie – to wszystko mówi jedno: wygrał najważniejszą walkę w życiu. I choć nadal mierzy się z konsekwencjami dawnych lat, dziś wyraźnie czuje się silniejszy.
Od aktora komediowego do mentora filmowego
Olaf Lubaszenko znany jest szerokiej publiczności z ról w kultowych filmach, takich jak „Kroll”, „Chłopaki nie płaczą” czy „Sztos”. Jako aktor przez lata bawił widzów swoim charakterystycznym stylem, ale jego kariera to znacznie więcej niż tylko role komediowe. Dziś, oprócz aktorstwa, pełni funkcję dyrektora artystycznego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach i coraz częściej wypowiada się jako mentor dla młodych twórców filmowych. Z pasją wspiera nowe pokolenia artystów, dzieląc się swoim doświadczeniem z planu i zza kamery. Jego przemiana fizyczna idzie w parze z dojrzałością zawodową i spokojem, który wyraźnie bije z jego publicznych wystąpień.
Bardzo długo gryzłem się po prostu sam ze sobą. Myślę, że powoli znikałem. Paradoksalnie, bo będąc zewnętrznie coraz większym (za: plejada.pl)
AKPA
Powrót z jasnym przekazem
Kiedy pojawił się w Międzyzdrojach na konferencji prasowej Festiwalu Gwiazd, spojrzenia wszystkich od razu powędrowały w jego stronę. Nie dlatego, że chciał zaskakiwać, ale dlatego, że jego metamorfoza mówiła głośniej niż jakiekolwiek słowa.
Lubaszenko nie ukrywa, że nadal tęskni za reżyserią i aktorstwem, ale dziś ważniejszy jest dla niego spokój. Otwarcie mówi o depresji, o wstydzie, jaki przez lata odczuwał, i o tym, że warto szukać pomocy.
Nie stara się być bohaterem. Ale tym, kim jest dziś, budzi ogromny szacunek. Pokazał, że każdy kryzys można przekuć w siłę. I że nigdy nie jest za późno, by znów stanąć na nogi – dosłownie i w przenośni.
Internauci: "To nie on!", "Odzyskał formę sprzed lat"
W mediach społecznościowych zawrzało. Zdjęcia z Międzyzdrojów obiegły serwisy plotkarskie i konta fanowskie. Komentarze były pełne uznania i zaskoczenia. „Odzyskał formę sprzed lat!”, „Trudno uwierzyć, że to ten sam Olaf!” – pisali internauci.
Jedno jest pewne – historia Lubaszenki inspiruje i pokazuje, że nawet po wielu latach można zacząć od nowa. I wyglądać tak, że nikt cię nie pozna.