Nowy serial Netfliksa pt. "Aniela" już od dnia premiery wzbudza ogromne emocje. W głównej roli Małgorzata Kożuchowska, która właśnie otrzymała od Tomasza Raczka nieprzychylną opinię.
Małgorzata Kożuchowska skrytykowana przez Tomasza Raczka
Produkcja "Aniela" opowiada o kobiecie z wyższych sfer, która z dnia na dzień traci cały swój majątek i musi rozpocząć życie od nowa w zupełnie innym świecie – na osiedlu z wielkiej płyty. W tytułową bohaterkę wciela się Małgorzata Kożuchowska, która, jak twierdzą niektórzy, miała w tej roli zaliczyć aktorski przełom. Jednak nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Tomasz Raczek, znany z ostrych ocen krytyk filmowy, przedstawił na swoim kanale bardzo surową opinię.
Raczek nie ukrywał rozczarowania. W jego ocenie Aniela to mieszanka wszystkiego z niczym – produkcja, która sprawia wrażenie poskładanej z elementów zapożyczonych z innych seriali i filmów. Jednak największa fala krytyki spadła właśnie na Kożuchowską. Krytyk wyznał, że nie podziela zachwytów nad jej rolą i nie widzi w niej ani przełomu, ani wybitności, o której rozpisują się niektóre media. Jak zaznaczył, aktorka jest sprawna i techniczna, ale brakuje jej zdolności do całkowitego zanurzenia się w postaci.
Co do aktorstwa Kożuchowskiej, to ja się nie bardzo zgadzam z zachwytami niektórych, bo gdzieś czytałem, że to jej przełomowa rola, że jest fenomenalna, że pokazuje, jaką aktorzycą jest. To jest tak: Małgorzata jest dobrą, sprawną, warsztatową aktorką. Ale jest aktorką poślizgową, czyli jedzie takim poślizgu. Leci szybko, jest wypolerowane, jest gładkie i efektowne. Ale jest bardzo zewnętrzne i retoryczne. Jest pewną założoną maseczką, o której wiemy, że będzie działać, bo Kożuchowska potrafi zagrać różne stany emocjonalne, jest zabawna. Natomiast ona zupełnie nie posiada zdolności wcieleniowej. Ona nie potrafi wejść w postać i wypełnić tę postać i być fascynująca, nie będąc Kożuchowską. To jej aktorstwo jest nieforemne.
– na swoim kanale powiedział wprost Raczek.

Małgorzata Kożuchowska nie będzie zadowolona
Nie da się ukryć, że tak mocne słowa z ust Tomasza Raczka mogą być dla Małgorzaty Kożuchowskiej trudne do przełknięcia. Choć aktorka od lat utrzymuje się w czołówce polskiego show-biznesu i ma na koncie wiele udanych ról, opinia wpływowego krytyka może zaboleć – zwłaszcza że dotyczy projektu, który miał być jej dużym zawodowym krokiem.
Kożuchowska znana jest z profesjonalizmu i dystansu, ale nawet najbardziej doświadczonym aktorom nie jest łatwo przyjmować tak ostre recenzje, zwłaszcza publiczne. Serial "Aniela" miał być okazją do pokazania innej strony jej talentu, oderwania się od wizerunku grzecznej blondynki znanej z produkcji familijnych. Tymczasem słowa Raczka mogą rzucić cień na odbiór całej roli.
Pozostaje pytanie, czy aktorka odniesie się do tych zarzutów, czy też – jak to ma w zwyczaju – przejdzie nad nimi do porządku dziennego. Jedno jest pewne: dyskusja dopiero się zaczęła.