Tomasz Komenda zmarł przedwcześnie po wyniszczającej chorobie. Osierocił syna i pozostawił pogrążonych w żałobie bliskich. Do dziś trwa batalia o spadek. Była partnerka zdradziła zapiski testamentu. Komenda zabezpieczył przyszłość synka.
Była partnerka Tomasza Komendy ujawnia zapisy testamentu
Tomasz Komenda spędził 18 lat w więzieniu. Niesłusznie skazany przeżył prawdziwą gehennę. Po uniewinnieniu dostał ogromne odszkodowanie. Niestety pieniędzy nie dały mu szczęścia. Na wolności próbował zbudować swoje życie na nowo, ale los doświadczył go ponownie. Były więzień zachorował na nowotwór. W lutym 2012 roku Tomasz Komenda zmarł. Miał zaledwie 46 lat.
Pozostawił po sobie miliony, a batalia o spadek toczy się przed sądem. Dopiero teraz jego była partnerka, Anna Walter, zdradziła zapiski testamentu. Okazuje się, że Tomasz zabezpieczył przyszłość syna, ale sytuacja jest dość skomplikowana:
O szczegółach nie mogę rozmawiać. Mogę jedynie dodać, że Tomek tak pomyślał o wszystkim, żebym w przyszłości mogła wykorzystać środki na potrzeby Filipa, niestety teraz i przez ostatnie lata nasza sytuacja jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć dramatyczna, to nie jest tak, że dostaliśmy miliony, to jest proces, który trwa, bywa tak, że brakuje nam na podstawy
- powiedziała w szczerym wywiadzie dla "Faktu".

Anna Walter o problemach
Anna Walter i Tomasz Komenda poznali się na portalu randkowym i szybko zakochali się w sobie bez pamięci. Niestety ani zaręczyny, ani powitanie na świecie synka nie zapewniły im szczęście. Związek rozpadł się szybko, a Anna zmagała się z wychowywaniem syna samodzielnie. W wywiadzie dla "Faktu" zdradziła, jak wyglądała jej batalia o alimenty po rozstaniu z Tomaszem:
Ale zdarzało się, że jak na przykład nie chciałam się zgodzić, aby spotkał się sam na sam z małym synem, potrafił mi nie wysłać pieniędzy. Tłumaczyłam mu, że to nie pieniądze będą decydować o tych spotkaniach. Tomek nie potrafił też zrozumieć tego, że ja na przykład potrzebuję mieć różne rzeczy na papierze tak jak właśnie wyrok sądu, alimenty i tak dalej. On w ogóle później już uznał, że działam przeciwko niemu. Jak złożyłam sprawę do sądu, to już byłam w jego oczach na przegranej pozycji. A ja wszędzie miałam pod górkę.
Niestety sprawa spadkowa nadal się toczy, a była partnerka Tomasza Komendy nie ma środków do życia. Nie doczekała się należnego synowi spadku i błaga o pomoc.
Anna Walter nie jest w stanie utrzymać siebie i synków, dlatego założyła zbiórkę, aby zebrać pieniądze na bieżące potrzeby.