Maja i Krzysztof Rutkowscy w ostatnim wywiadzie wrócili pamięcią do swojego nader hucznego wesela. Zdradzili, że na widok najmniejszej kwoty w kopercie na prezent ślubny obydwoje wylali morze łez.
Rutkowscy na widok najmniejszej kwoty w kopercie na prezent ślubny wylali morze łez
Maja Rutkowski i Krzysztof Rutkowski to para, która słynie z zamiłowania do spektakularnych wydatków i życia na pełnych obrotach. W słowniku małżonków słowo "skromnie" zdaniem niektórych nie występuje.
Niecały rok temu zorganizowali huczne wesele po odnowieniu przysięgi małżeńskiej, na którym nie zabrakło blichtru, splendoru i przepychu. W ostatnim wywiadzie z portalem Pomponik.pl Rutkowscy wrócili do tego momentu, wspominając prezent ślubny, na widok którego wylali morze łez.
Płakaliśmy obydwoje.
- wyznała z pełną powagą Maja Rutkowski w rozmowie z serwisem Pomponik.pl.

Wzruszający gest gościa Rutkowskich na ich ślubie
Historia, która rozczuliła Rutkowskich, dotyczy tajemniczego gościa, który nie nie tylko nie miał nic, ale stracił wszystko (mowa tu o grubych milionach). Mimo to nie chciał iść na wesele z pustymi rękami, a więc postanowił się zapożyczyć. To właśnie ten drobny gest doprowadził nowożeńców do prawdziwego wzruszenia.
My na naszym ślubie wzruszyliśmy się najmniejszą kwotą, jaką dostaliśmy, bo wiedzieliśmy, że ta osoba nie ma nic, straciła wielkie miliony i pożyczyła te pieniądze i to była drobnostka, ale tak nas ucieszyła i tak wzruszyła, że płakaliśmy obydwoje.
- opowiedziała Maja Rutkowski.