Edyta Górniak jest zrezygnowana, bo nie może poradzić sobie ze sprzątaniem wynajętego domu. Gwiazda, zamiast zamieszkać w hotelu, wynajęła dom pod Krakowem i jak się okazuje, to nie była dobra decyzja. Artystka bowiem cały czas musi sprzątać. O sprawie opowiedziała na Instagramie.
Edyta Górniak ma dość - nie jest w stanie posprzątać domu
Edyta Górniak jest prawdziwą obywatelką świata i raczej mieszkała w hotelach, a zakupy nieruchomości traktowała jako inwestycje. Jak się okazuje, tym jednak razem zrobiła wyjątek i postanowiła wynająć dom pod Krakowem. Niestety, nie będzie z tego powodu zadowolona. W poście na Instagramie wyznała bowiem, że ciągle musi sprzątać i nie może wysprzątać tego nowego domu. Gwiazda jest rozczarowana.
Więc ja się was pytam, ludzie: czy to jest warto, nie mieszkać w hotelach? I wcale nie lubię, jak panie w hotelach przychodzą mi sprzątać, bo wolę, żeby mi nikt nie sprzątał, bo wolę se sama posprzątać. Więc jestem w pułapce, bo lubię i muszę sama posprzątać. Przecież nikt nie będzie po mnie sprzątał, bo to wstyd. Ale zamieniłam się, ku..., w sprzątaczkę - you get me?!
Opowiedziała dokładnie o wyzwaniach, z którymi się boryka.
Myję naczynia i skończył się płyn, więc musiałam iść po drugi. Jak poszłam tam, gdzie jest ten płyn, to były tam butelki, których dawno nie wyrzuciłam, więc zaczęłam sprzątać. Poszłam do garażu po worek na butelki, a w tym garażu jest walizka nierozpakowana, od nie wiem ilu lat. Zaczęłam rozpakowywać, więc wypadało dać coś do prania. Część dałam do pralki, a część zbieram do pralni chemicznej. Jak zaczęłam pakować do pralni chemicznej, to zaczęłam takiej siatki i przy niej oczywiście był zdechły pająk. So never ending story...

Mrówki zaatakowały banana Edyty Górniak
To jednak wcale nie koniec problemów Edyty Górniak. Gwiazda wyznała bowiem, że mrówki opanowały jej banana.
Sytuacja jest taka, że ciągle sprzątam! Sprzątam i sprzątam, i sprzątam, i cały czas jest nieposprzątane! Przysięgam wam: sprzątam i sprzątam, wyjeżdżam, wracam i znowu muszę sprzątać, bo albo pająk zasechł, ale mrówki mi weszły na banana...
Wideo zostało opublikowane przez Edytę Górniak na jej Instagramie, a następnie przez Michała Marszała z bardzo znamiennym komentarzem.
Źródło: instagram.com/michalmarszal/